×

W tych miastach w Polsce brakuje już lekarzy! Kolejne szpitale zamykają oddziały

W całej Polsce brakuje lekarzy. Brakuje anestezjologów, pediatrów, chirurgów i internistów, a lista potrzebnych „na już” specjalistów z każdym dniem staje się coraz dłuższa. Co więcej, często nie chodzi tutaj wcale o stawki lecz o chęć podjęcia pracy. Taka kolej rzeczy niesie za sobą bardzo negatywne konsekwencje, bowiem w związku z brakiem wykwalifikowanych osób zamykane zostają kolejne oddziały. O jakich oddziałach mowa?

W całej Polsce brakuje lekarzy, a kolejne oddziały szpitalne są zamykane

Miast, gdzie brakuje lekarzy, a kolejne oddziały są zamykane, jest w całym kraju naprawdę sporo. Poniżej przedstawiamy spis miejscowości i listę specjalistów, których brakuje w danych placówkach.

Zakopane

Oddział położniczo-ginekologiczny i neonatologiczny w Zakopanem na chwilę obecną został zawieszony na miesiąc z powodu braku lekarzy. Informacja ta została podana na stronie internetowej Szpitala Powiatowego im. Tytusa Chałubińskiego w Zakopanem

Informujemy o czasowym zaprzestaniu wykonywania działalności leczniczej przez Oddział Ginekologiczno-Położniczy i Oddział Neonatologiczny przez okres 1 miesiąca, tj. od dnia 1.10.2019 r. do dnia 31.10.2019 r. z uwagi na brak możliwości zabezpieczenia niezbędnej obsady kadrowej

W sytuacji, kiedy do szpitala w Zakopanem trafią pacjentki, które potrzebują oddziału położniczego, będą zgodnie z obietnicami dyrekcji transportowane do innej placówki specjalną karetką w towarzystwie położnej.

Bielsko-Biała

W szpitalu pediatrycznym w Bielsku-Białej komplikują zapowiedzi anestezjologów. Tym czasem dyrektor placówki Ryszard Odrzywołek zapewnia, że placówka na chwilę obecną działa bez zarzuty. Już z najbliższy czwartek wszystko prawdopodobnie diametralnie się zmieni, bowiem „wszyscy” tamtejsi anestezjolodzy złożyli w piątek wypowiedzenie – w środę będą w pracy po raz ostatni. Spór nie dotyczy finansów lecz organizacji. Według lekarzy dochodzi do skrajnych sytuacji, w których np. personel sprzątający zajmuje się robieniem zdjęć rentgenowskich na bloku operacyjnym.

Do tych zarzutów odniósł się dyrektor szpitala pediatrycznego w Bielsku-Białej Ryszard Odrzywołek.

Kwestia, kto podłączy prąd, czyli przyciśnie wtyczkę, to nie jest robienie zdjęcia, także to jest jakieś nieporozumienie. Jeszcze raz powtarzam. Decyzja o zdjęciu, jak i samo wykonanie zdjęcia, należy do lekarza operatora

W całej Polsce brakuje lekarzy

TVN24

Mrągowo

Problemy szpitala w Mrągowie trwają już od kilku miesięcy. Nie mniej jednak dopiero niedawno zawieszono na co najmniej miesiąc oddział dziecięcy, pododdział noworodkowy i trakt porodowy. Powód? W szpitalu brakuje trzech pediatrów. Trwają intensywne poszukiwania specjalistów. Na chwilę obecną pacjentki w ciąży muszą udawać się do pobliskich szpitali w Giżycku, Olsztynie i Kętrzynie.

Cieszyn

W Cieszynie oddział chirurgii dziecięcej został zamieniony w poradnię chirurgii z powodu braków w kadrze lekarskiej.

Barlinek

Oddział dziecięcy w Barlinku, 14 tysięcznym mieście na Pomorzu Zachodnim, został zawieszony co najmniej do końca roku. Oddział, który w ciągu roku przyjmował około pół tysiąca małych pacjentów. Brakuje co najmniej dwóch lekarzy na stałe i czterech dyżurujących – obecnie został tylko jeden. Najmłodsi pacjenci będą zmuszeni jeździć więc do Gorzowa Wielkopolskiego lub do Dębna.

Głubczyce

Oddział pediatryczny w Głubczycach jest zawieszony co najmniej do piątku z powodu braku lekarzy. Najbliższe dni pokażą, jaki będzie jego dalszy los.

Wodzisław Śląski

„Czasowe zaprzestanie wykonywania działalności leczniczej przez oddział chirurgii ogólnej” – taką informację wywiesił dyrektor szpitala powiatowego w Wodzisławie Śląskim Krzysztof Kowalik. Powodem jak w wielu innych przypadkach jest brak lekarzy. Tym razem chodzi o kadrę w zakresie ordynacji podstawowej, jak i dyżurów lekarskich.

W ciągu ostatnich miesięcy odeszli, część z powodów finansowych, pozostali na emeryturę – przyznał w rozmowie z TVN24 dyrektor Kowalik

Sanok

W Sanoku brakuje analityków medycznych – zamiast 10 pracujących tam na stałe laboratorantek są dwie. Problem dotyczy także techników, którzy obsługują badania rentgenowskie czy EKG. W związku z zaistniałą sytuacją, pacjenci, którzy przychodzą na zaplanowane kilka tygodni wcześniej badania, odchodzą z kwitkiem. Na chwilę obecną wielu pracowników przebywa na L4. Nieoficjalnym powodem są niskie płace, które bardzo odbiegają od sytuacji pozostałego personelu w szpitalu.

Opole

Dyrekcja Szpitala Wojewódzkiego w Opolu wystąpiła o przekształcenie szpitalnego oddziału ratunkowego (SOR-u) w izbę przyjęć. Powodem mają być braki kadrowe, bowiem nie da się ukryć, że SOR nie jest atrakcyjnym miejscem pracy dla lekarza. Wiąże się z tym ogromna presja, odpowiedzialność i obciążenie.

Nie ma lekarzy. W ogóle występuje problem, żeby lekarze chcieli pracować w szpitalach. Wolą podejmować pracę w otwartym lecznictwie. A już w SORze, gdzie praca jest wyjątkowo opresyjna, lekarze nie chcą pracować za żadne pieniądze – mówi Renata Ruman-Dzido, prezes zarządu Szpitala Wojewódzkiego w Opolu

Na chwilę obecną opolski SOR wciąż funkcjonuje – zabiegał o to NFZ. Termin likwidacji na dzień dzisiejszy jest przewidziany na 1 lutego 2020 roku. Warto podkreślić, że tamtejszy oddział ratunkowy jest jednym z dwóch w Opolu i przyjmuje ponad 20 tys. pacjentów rocznie. Jeśli zostanie zamknięty, może oznaczać to bardzo poważne problemy dla całego województwa.

Materiały szpitala

Włocławek

Z powodu braków kadry lekarskiej całodobowy oddział chirurgii dziecięcej zakończył swoją działalność. Mali pacjenci i ich opiekunowie muszą dojeżdżać do Torunia lub Bydgoszczy.

Oddział chirurgii dziecięcej – całodobowy – który funkcjonował tu jeszcze cztery miesiące temu z końcem września nie tyle zawiesił, ale zakończył swoją działalność. Powodem tego był brak możliwości pozyskania kadry lekarskiej, która całodobowo mogłaby w tym oddziale funkcjonować.To narastało przez kilka lat, że niestety liczba specjalistów na rynku bardzo maleje. Nasi specjaliści, którzy z nami współpracowali czy współpracują to są osoby z miast ościennych: z Bydgoszczy, Torunia. To nie są osoby miejscowe – poinformowała Karolina Welka, dyrektor wojewódzkiego szpitala specjalistycznego im. Błogosławionego księdza Jerzego Popiełuszki we Włocławku

Czy sytuacja w polskich szpitalach w końcu ulegnie poprawie?

Polecane

Może Cię zainteresować

Jerzy Owsiak nie chce oddać łóżek
ustawa o dobrym Samarytaninie 3
Testy na koronawirusa
Internista zakażony koronawirusem
pielegniarz wyrzucony ze sklepu