×

Najpierw wsparła fundację, a później ukradła puszkę WOŚPu z jednego ze sklepów. Co jej grozi?

WOŚP ma na celu pomoc potrzebującym, nie ich okradanie. I choć wydawać by się mogło, że jest to oczywiste, niektórzy postępuję wbrew powszechnej zasadzie. Przykładem jest kobieta, która została nagrana przez jedną z kamer mieszczących się w sklepie przy ul. Świętego Franciszka w Łodzi.

Stojące przy kasach sklepowych puszki, do których pieniądze mogli wrzucić klienci, było w minioną niedziele czymś zupełnie normalnym. Niestety, dla tej pani okazała się zbyt kusząca pod nieobecność kasjerki.

Nagle pojawiła się ona. Dobrze ubrana dziewczyna. Z widocznym czerwonym sercem naklejonym na kurtkę – opowiadają nam policjanci zajmujący się sprawą.

Policja w Łodzi

Pech dla kobiety chciał, że została uchwycona na nagraniu. Zaznaczamy, że zgodę na pokazanie wizerunku sprawczyni wyraziła prokuratura.

Po zachowaniu widać, że ta osoba raczej nie kradnie na co dzień. Nie miała raczej świadomości, że jest nagrywana – dją funkcjonariusze.

Policja w Łodzi

Jaka kara grozi kobiecie?

Polskie prawo mówi, że jeśli kradniemy rzecz, której wartość nie przekracza 500 złotych, popełniamy wykroczenie, za co najczęściej sprawca zostaje ukarany grzywną. Jeśli jednak wartość danego przedmiotu przekracza 500 złotych, mamy już do czynienia z przestępstwem. W tym przypadku sprawcy grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Ciężko powiedzieć, ile ukradła kobieta. Funkcjonariusze mają jednak pewne przypuszczenia.

Policja w Łodzi

W tym przypadku wzięliśmy pod uwagę fakt, że puszka stała od dłuższego czasu. Na tej podstawie zakwalifikowaliśmy sprawę jako przestępstwo – mówi mł. insp. Joanna Kącka z łódzkiej policji.

Wszystko wskazuje więc na to, że kobieta, która skradła puszkę, bardzo pożałuje swojego czynu. Myślicie, że będzie to dla niej wystarczająca nauczka na przyszłość?

Polecane

Może Cię zainteresować