×

Wyszedł z pracy w czasie intensywnego deszczu. Był o włos od śmierci

Niektórzy wręcz uwielbiają oglądać burzę z piorunami, a inni na dźwięk pierwszych grzmotów chowają się pod łóżkiem albo w łazience. Dla tych drugich to, co przytrafiło się Romulusowi McNeillowi z Karolinie Południowej, jest spełnieniem wszystkich najgorszych koszmarów. Mężczyzna przeżył bliskie spotkanie z piorunem, a wszystko zarejestrowały kamery.

Uderzenie pioruna na nagraniu

Romulus McNeal z Conway w Stanach Zjednoczonych właśnie opublikował na swoim Facebooku bardzo interesujące nagranie. Doradca zawodowy z Akademii Technologii i Naukowców wyszedł z pracy w czasie dość intensywnej burzy z piorunami. Od budynku do samochodu dzieliła go niewielka odległość, więc postanowił, że nie będzie czekał aż burza przejdzie.

Co ciekawe, przed samym wyjściem mężczyzna rzucił jeszcze do kolegów z pracy: „Mam nadzieję, że nie uderzy mnie piorun”. Okazało się, że jego nadzieje były płonne. Kiedy szedł do samochodu wymachując kluczykami, piorun uderzył zaledwie kilka centymetrów od niego.

Miał sporo szczęścia

Bardzo prawdopodobne, że piorun został „przyciągnięty” przez metalową część kluczyków albo parasola. McNeill miał sporo szczęścia, bo takie zdarzenie mogło skończyć się tragicznie. Na szczęście w rozmowie z mediami przekazał, że nie dolega mu nic poza ogromnym szokiem. Komentując zdarzenie stwierdził zdawkowo:

To było nieco szalone

Twitter

W czasie burzy unikajmy metalowych przedmiotów i telefonów

W tym miejscu warto przypomnieć, że jeśli jesteśmy na zewnątrz w czasie burzy, trzeba unikać wystawiania metalowych przedmiotów, rozmawiania przez komórkę i słuchania muzyki przez słuchawki. To wszystko zwiększa ryzyko, że uderzy w nas piorun, co może prowadzić do poparzeń, uszkodzenia narządów wewnętrznych i śmierci.

Może Cię zainteresować

zamknij