Kategorie NewsyŻycie

Spotyka się tylko z zajętymi. Dokładnie wyjaśniła dlaczego

Zdrada potrafi niewyobrażalnie boleć. Każdy jednak reaguje na nią w inny sposób. Jedni zupełnie odcinają się od drugiej osoby, bowiem po tym, co się stało, nie chcą mieć już z nią nic wspólnego. Kolejni każą wyprowadzić się swojej drugiej połówce z domu lub też sami się wyprowadzają, podczas gdy następnie reagują agresją, która może wyrządzić nie tylko krzywdę psychiczną, ale również i fizyczną. Nie ulega więc najmniejszej wątpliwości, że zdrada to ból i poczucie, że jest się gorszym od tej drugiej osoby. Nasuwa się jednak pytanie, jak to wygląda z drugiej strony? Jak podchodzi do tego osoba, która wie, że jej wybranka lub wybranek kogoś ma?

„Jestem dziewczyną, która sypia z Twoim facetem”

Autorka poniższego wpisu jest tzw. „dziewczyną na boku”. Kręci ją spotykanie się z facetami, którzy są już zajęci. Jak sama twierdzi, co najmniej pięć jej ostatnich „związków” było z facetami, którzy byli już w związkach. Jak podchodzi do tego typu relacji?

Odpowiedź na to pytanie poniżej…

Jest godzina 11.30, a ja piszę do Twojego chłopaka. Niekoniecznie Twojego, ale kogoś takiego jak Ty. Do chłopaka dziewczyny, która nie ma pojęcia, że ​​facet, którego kocha, mówi mi właśnie, co chce ze mną zrobić i przesyła swoje zdjęcia

Tak, jestem dziewczyną na boku

Spotyka się tylko z zajętymi. Dokładnie wyjaśniła dlaczego
Pixabay

Nie jestem dziwką, chociaż pewnie byś mnie tak nazwała. Nawet nie jestem wredna – jestem całkiem miłą osobą. Mam przyjaciół i rodzinę, którzy mnie kochają i nie pasuję do stereotypu „tej drugiej”. Zaufaj mi, kiedy mówię, że to nie ja. Nie jestem wyjątkowa. Nie jestem ładniejsza od Ciebie, zabawniejsza niż Ty, czy lepsza w łóżku. Nie miewam przygód na jedną noc, ani nie wychodzę wieczorami mając na celu zabrać kogoś do domu. Nie jestem kopalnią złota. Jestem dość zwyczajna, naprawdę. Ale co najmniej pięć moich ostatnich „związków” (i bardzo swobodnie używam tego terminu) było z facetami, którzy… byli już w związkach

Mam przyjaciół, którzy nigdy nie byliby z taką osobą jak ja. Kiedy słyszą, że facet ma dziewczynę, to jest poza wszelkim zasięgiem. Nie wiem, dlaczego jestem inna. Nie wiem, dlaczego przyciągają mnie zajęci. Mój bliski przyjaciel (mężczyzna) myśli, że to dlatego, że mam problemy związane z zaangażowaniem. Jego teoria mówi, że jeśli facet jest niedostępny, jest dla mnie bardziej atrakcyjny, bo wiem, że to nie zmierza donikąd. Terapeuta, którego przez jakiś czas odwiedzałam uważa, że ​​to wszystko z powodu głęboko zakorzenionego braku bezpieczeństwa

Osobiście uważam, że komedie romantyczne, które bardzo kocham, przewróciły mi w głowie, a ja jestem uzależniona od idei wielkiego romansu, który musi przezwyciężyć wszystkie przeszkody (tzn. Ciebie), zanim osiągnę swoje ” żyli długo i szczęśliwie”. W mojej wyobraźni nie jestem jak Mia z „Love Actually” – nie zamierzam nikogo kusić. Jestem bardziej jak Jennifer Lopez w „Powiedz tak”. ​Jestem tą, która była mu przeznaczona. Oczywiście, że tak się nie stało

Spotyka się tylko z zajętymi. Dokładnie wyjaśniła dlaczego
Imgur

Nigdy nie przestaje mnie zaskakiwać, jak wiele osób jest skłonnych oszukiwać. To nie są „gracze”, są zwykłymi mężczyznami, którzy kochają swoje dziewczyny, ale z jakiegoś powodu wykorzystują najmniejszy powód, aby wejść w sferę niewierności

Chcę wyjaśnić, że nie siedzę tutaj próbując sprawić, żebyście się rozstali – po prostu wydaje mi się, że straciłam część siebie, która powinna czuć się empatię w stosunku do Ciebie. Wpłacam datki dla potrzebujących, płaczę na filmach, nie mogę zmierzyć się ze strachem lub cierpieniem zwierząt. Ale Ty? Nie jesteś dla mnie prawdziwa. Nie spotkałam Cię. Nie znam Cię. I jakoś to pozwala mi to robić. Pozwala mi być dziewczyną na boku bez poczucia winy, tylko z frustracją, że nie mogę go zobaczyć, że nie jest wolny dzisiaj wieczorem, bo widzi się z Twoimi rodzicami, albo zabiera Cię gdzieś na urodziny

​Być może byłoby inaczej, gdybym była zdradzana, ale nie byłam, więc być może po prostu nie mogę zrozumieć bólu, który przychodzi wraz z odkryciem niewierności. Rzeczywistość bycia „kochanką” jest ​​tak ekscytująca i tak mi schlebia, że myśl o tym, że zawsze będę tą drugą, ostatecznie idzie w kąt. Potem pojawia się następny, nowy, zajęty chłopak, a więc ten zwariowany cykl trwa. Dopóki nie znajdę mojego szczęśliwego zakończenia, jeśli kiedykolwiek to się stanie, oczywiście

Tak to sobie wyobrażaliście?

_______________________
*Zdjęcie ma charakter poglądowy