×

Strajk nauczycieli trwa i póki co nie wiadomo, kiedy się zakończy. W polskich szkołach możemy zaobserwować coraz więcej sytuacji, które nigdy i nigdzie nie powinny mieć miejsca. Doskonałym tego przykładem jest to, co wydarzyło się przy Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Opolu. Nauczyciele tamtejszej szkoły postawili bowiem uczniów w dramatycznym położeniu. Podczas posiedzenia rady pedagogicznej nie osiągnięto wymaganego kworum, a co za tym idzie, nie podjęto uchwały klasyfikacyjnej, która jest podstawą do dopuszczenia do egzaminu maturalnego. Kolejne spotkanie ma zostać zwołane w już w czwartek.

Apel uczniów do strajkujących nauczycieli

Zaistniała sytuacja bardzo poruszyła uczniów i ich zrozpaczonych rodziców – w końcu chodzi tutaj o przyszłość ich dzieci. W konsekwencji zwrócili się do strajkujących ze specjalnym apelem.

Prosimy was o zawieszenie strajku na czas klasyfikacji i nieutrudnianie nam przystąpienia do matury. Rozumiemy waszą walkę o zwiększenie nakładów na oświatę i wyższe płace, popieramy wasz strajk, jednak nie może się to odbywać naszym kosztem. My też mamy prawo do nauki, mamy plany na przyszłość i cena, jaką przyjdzie nam zapłacić w najgorszym scenariuszu, jest zbyt duża – mówiła jedna z uczennic, odczytując apel do nauczycieli

Z czym wiąże się brak klasyfikacji?

Brak klasyfikacji wiążę się z powtórzeniem roku przez uczniów klas maturalnych. Do zaistniałej w opolskiej szkole sytuacji odniosła się szefowa opolskich struktur ZNP, która stanęła po stronie nauczycieli. Jej zdaniem „rząd bierze protestujących na przetrzymanie” i tylko w ten sposób pedagodzy będą mogli osiągnąć zamierzony cel.

„Strajk nauczycieli może zakończyć rząd”

Kiedy rodzice podjęli rozmowę z nauczycielami na temat dobra uczniów, panowała bardzo napięta atmosfera. Pedagodzy przekonywali, że „protest w każdej chwili może zakończyć rząd” dodając przy tym, że doskonale zdają sobie sprawę z tego, że strajk dotyka wszystkich. Co na to rodzice? Ich zdaniem nauczyciele wykorzystują uczniów do tego, aby szantażować rząd, co większości z nich bardzo się nie spodobało.

W ZSZ nr 4 strajkuje ok. 80 proc. kadry nauczycielskiej.

Strajk strajkiem. Najgorsze w tym wszystkim wydaje się być jednak to, że cierpią na tym niewinni uczniowie. Czy tak to powinno wyglądać?

Polecane

Może Cię zainteresować