in ,

34-latek wyszedł z łódzkiego szpitala, przewrócił się i zmarł. Wcześniej był badany

Do bardzo przykrego incydentu doszło w minioną środę. 34-latek z nieustającym bólem brzucha około godziny 7:00 rano udał się na izbę przyjęć do Centrum Kliniczno–Dydaktycznego przy ul. Czechosłowackiej w Łodzi. Na miejscu wykonano USG jamy brzusznej, pobrano krew do badania, po czym mężczyzna miał zaczekać na lekarza. Po mniej więcej dwóch godzinach pobytu w placówce (w trakcie diagnozowania) udał się na przystanek autobusowy. Zanim dotarł jednak do celu, prawdopodobnie upadł i zmarł.

Sprawą bada widzewska prokuratura

Celem śledztwa będzie przede wszystkim ustalenie przyczyn zgonu mężczyzny. Zlecona zostanie m.in. sekcja zwłok. Ważne będzie także ustalenie, czy ktoś spowodował u 34-latka jakiekolwiek obrażenia wewnętrzne a także, czy lekarze z tego szpitala postępowali w sposób prawidłowy – powiedział prok. Szczepanek

34-latek wyszedł z łódzkiego szpitala, przewrócił się i zmarł. Wcześniej był badany
UdostępnijWikimedia Commons

Prokurator podkreśla, że pacjent wyszedł poza teren szpitala, podczas gdy był jeszcze diagnozowany.

Czy na chwilę, czy już z zamiarem opuszczenia placówki, tego nie wiemy. Musimy tę kwestię ustalić. Pacjent był już w trakcie diagnostyki, więc co najmniej na moment samowolnie opuścił szpital – dodał prokurator

Na ciele denata nie dostrzeżono widocznych obrażeń. Co więcej, przybyły na miejsce lekarz nie wykluczył udziału osób trzecich.

Pytanie, czy gdyby został zdiagnozowany do końca, tragedii udałoby się uniknąć?

_______________________
*Zdjęcie ma charakter poglądowy

Źródło: wiadomosci.radiozet.pl, google.com | Fotografie: upload.wikimedia.org