×

Tragedia w samolocie: 2-miesięczna dziewczynka zmarła. Wcześniej zanosiła się od płaczu

Nadia Paranzee, która pracowała niegdyś jako pielęgniarka, podróżowała samolotem linii AirAsia ze stolicy Malezji do Perth w Australii. W pewnym momencie rodzice 2-miesięcznego, zanoszącego się od płaczu dziecka poprosili ją o pomoc. Początkowo wszyscy podejrzewali, że maleństwo jest głodne, przez co było niespokojne. Stewardessy przynosiły mu butelkę z mlekiem, ale dziecko nie przestawało płakać. Po chwili stan maleństwa diametralnie się pogorszył.

Dziecko zaczęło mieć poważne problemy z oddychaniem, a jego twarz była szara

Rodzice i załoga samolotu robili co w ich mocy, aby pomóc maleństwu. Niestety, nie przynosiło to żadnych efektów, a niemowlę cały czas zanosiło się od płaczu. Bezsilni rodzice podali córeczkę Nadii – wspomnianej wcześniej stewardessie, która ma własne dzieci – z nadzieją, że uda się jej pomóc małej. Po chwili zaniepokojona mama zaczęła krzyczeć z zapytaniem, czy w samolocie jest jakiś lekarz, który mógłby pomóc dziewczynce. Zgłosiło się 20 osób.

Facebook

W międzyczasie dziecko przestało oddychać

Mimo że w akcję ratunkową było zaangażowana spora część samolotu, a lekarze przez dwie godziny próbowali reanimować maleństwo, życia dziecka nie udało się uratować. Przyczyna śmierci dziewczynki na chwilę obecną nie jest jeszcze znana. Ma ją wyjaśnić sekcja zwłok.

Facebook

Cel tragicznej w skutkach podróży

Rodzice 2-miesięcznej dziewczynki lecieli do Australii, aby rozpocząć nowe życie. Matka dziewczynki chciała zrobić tam m.in. upragniony doktorat. Niestety, podróż, która miała być początkiem czegoś pięknego, bardzo szybko zamieniła się w istny koszmar.

Może Cię zainteresować