Kategorie NewsyŻycie

Ciało Magdy znalazł jej tata. „Tego widoku nie zapomnę do końca życia”

Ojciec zabrał głos w sprawie śmierci Magdaleny Pytki. Mężczyzna odnalazł ciało 26-letniej córki w zaroślach po dwóch dniach poszukiwań. Dziś już wie, że „tego widoku nie zapomni do końca życia”. Jego wywiad z reporterami se.pl chwyta za serce.

Zaginięcie Magdaleny Pytki

Z ojcem Magdaleny Pytki udało się porozmawiać reporterom se.pl. Mężczyzna wspominał, jak jego córka wróciła w minioną niedzielę z Warszawy zapłakana i praktycznie od razu (około godziny 11:00) bez telefonu i dokumentów wyszła na spacer z psem. Od tego czasu ślad po niej zaginął. Chwilę później zaniepokojona rodzina rozpoczęła poszukiwania zgłaszając zaginięcie 26-latki służbom i prosząc o pomoc w znalezieniu dziewczyny okolicznych mieszkańców. Pierwszy trop jeszcze tego samego dnia około godziny 23.00 znalazł pies tropiący. Ten jednak urwał się około 1000 metrów od domu zaginionej. Wstępnie zakładano, że tam 26-latka wsiadła do jakiegoś samochodu i odjechała.

Ojciec zabrał głos w sprawie śmierci Magdaleny Pytki
Zaginieni przed laty / Facebook

26-latka nie żyje. Ojciec zabrał głos w sprawie śmierci Magdaleny Pytki

Dzisiaj sprawdził się najczarniejszy z możliwych scenariuszy. Ciało Magdaleny w zaroślach niedaleko od domu znalazł ojciec zmarłej 26-latki. Jak sam przyznał, zaprowadził go do niego pies, z którym w niedziele wyszła jego córka. Dalsza relacja mężczyzny jest wstrząsającym opisem tego, co zobaczył.

Tego widoku nie zapomnę do końca życia. Zobaczyłem klęczącą przy drzewie postać podwieszoną na gałęzi. Nie mogłem uwierzyć że to moja córeczka! – mówi ojciec reporterom SE

Ojciec zabrał głos w sprawie śmierci Magdaleny Pytki
Imgur

Przyczyna śmierci

Póki co nie ma oficjalnych ustaleń dotyczących przyczyny śmierci Magdaleny.

Na tym etapie mogę powiedzieć, iż na ciele kobiety nie ujawniono widocznych obrażeń wskazujących na udział osób trzecich – oznajmia rzecznik prokuratury

To jedyna informacja, którą do tej pory podzieliła się prokuratura. Sprawa wciąż jest badana. Na miejscu pracują także biegli z zakresu medycyny sądowej i technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratora.

Nie ma chyba nic gorszego niż śmierć własnego dziecka. W takim momencie nasuwa się pytanie „dlaczego”? Czy tragedii można było zapobiec? Dlaczego Magdalena płakała, kiedy przyjechała z Warszawy? Czy ktoś przyczynił się do jej śmierci? Tak wiele pytań, tak mało odpowiedzi…