Mąż zdradzał ją z 4 kobietami, które nie miały o sobie pojęcia. W końcu wyszło na jaw wszytko

Sandra już od pewnego czasu podejrzewała, że mąż ją zdradza, nie przypuszczała jednak, że prawda jest aż tak okrutna…

34-latka postanowiła, że poprosi o pomoc swoją przyjaciółkę. Obie wzięły sobie 5 dni wolnego i miały zamiar śledzić Huberta. Nie bardzo wiedziały, jak się do tego zabrać, bo nigdy wcześniej nie robiły czegoś podobnego. Obawiały się, że je zdemaskuje. Na szczęście tak się nie stało.

Hubert wyszedł do pracy, jak zwykle

Magda, przyjaciółka Sandry, zamieniła się samochodami z koleżanką z pracy, aby trudniej było je zauważyć i czekała niedaleko ich domu. 34-latka wyszła chwilkę po swoim mężu. Udało im się go dogonić, zachowując przy tym bezpieczną odległość. W pierwszej części dnia nie działo się nic szczególnego, jednak później…

Mężczyzna podjechał pod hotel

Przed drzwiami czekała na niego młoda, atrakcyjna kobieta. Gdy go zobaczyła, od razu rzuciła mu się na szyję, pocałował ją w usta i weszli razem do środka. Dla Sandry wszystko stało się wtedy jasne. Była wściekła, ale myślała trzeźwo. Postanowiła sprawdzić, jak często Hubert widuje swoją „koleżankę”.

Kobiety czeka, aż mężczyzna skończy swoją schadzkę

Hotel opuścił po 3 godzinach, po czym udał się jeszcze na chwilę do biura, a stamtąd pojechał w stronę domu.

Kiedy wstąpił do marketu na szybkie zakupy, Sandra i Magda wyprzedziły go. Dzięki temu kobieta zdążyła wrócić do domu przed nim, włożyć do piekarnika przygotowaną wcześniej zapiekankę i nakryć do stołu. Nie miał szans, żeby domyślić się czegokolwiek.

Jak zwykle…

34-latka przywitała go, jak zawsze z szerokim uśmiechem i pocałunkiem. Zjedli wspólnie obiad i Sandra wróciła do swoich obowiązków, a Hubert do swoich. On unikał jej w domu, a ona nie chciała na niego naciskać. Gdy oboje położyli się już do łóżka, Sandra chciała go przytulić, aby zobaczyć, jak się zachowa, lecz on rzucił tylko: „Kochanie zmęczony jestem”.

Kolejny ranek wyglądał tak, jak dzień wcześniej

Jednak tego dnia nic się nie wydarzyło. Hubert nie wyrwał się z biura, a po pracy wrócił prosto do domu. Tym razem Sandra była na miejscu później niż on. We wtorki chodziła z Magdą na siłownię. Miała więc wymówkę.

Kobiety nie rezygnowały

Kolejny dzień przyniósł scenariusz, którego naprawdę się nie spodziewały. Hubert pojechał z pracy na randkę, tyle że z całkowicie inną dziewczyną niż ta, z którą był w hotelu. Sandra była tym razem w ciężkim szoku. Jednak dalej udawała przed mężem, że wszystko jest w porządku.

W sumie przez 5 dniu urlopu Sandra dowiedziała się, aż o 4 „koleżankach” swojego męża

Zrozumiała, że mężczyzna ma bardzo „pojemne serducho”. Długo męczyło ją to, jak rozwiązać sprawę. Wpadła więc na pewien pomysł. Miała odłożoną całkiem niezłą sumę, o której Hubert nie wiedział. Zaczęła odkładać pieniądze, gdy tylko pojawiły się pierwsze sygnały niewierności męża.

Wynajęła detektywa

Miał dowiedzieć się, kim są wszystkie kobiety, z którymi spotyka się jej mąż. Na koniec chciała doprowadzić do spotkania. Jednak bez Huberta. Udało się to w bardzo prosty sposób. Kobiety zwabiono na „pokaz kosmetyków firmowych” z obiecanym prezentem niespodzianką. Zabrakło tylko jednej dziewczyny, jednak tym Sandra się nie przejmowała.

Stresowała się przed spotkaniem, ponieważ nie miała pewności, czy kobiety aby na pewno nie wiedzą o sobie nawzajem. Ku jej zadowoleniu okazało się, że nie. Każda z dziewczyn była zdruzgotana i w przypadku wszystkich historia była niemal identyczna: „Moja żona jest beznadziejna, nie dba o siebie, siedzi cały czas w domu, ma mnie gdzieś. Zostawię ją dla Ciebie, nie mamy przecież dzieci, musisz mi tylko dać trochę czasu”.

Każda z pań okazała się mimo wszystko, racjonalnie myśląca w tym momencie

Skoro było tyle kobiet w życiu Huberta, oczywistym stało się, że nie zwiąże się z żadną z nich, a jeśli nawet, to w dalszym ciągu będzie zdradzał. Postanowiły, że razem dokonają zemsty. Brakowało im jedynie piątej „koleżanki”. Sandra wzięła to na siebie, w końcu wiedziała już o niej bardzo wiele. Każda z pań, dopóki wspólnie czegoś nie wymyślą, miała zachowywać się tak, jak zawsze.

Okazało się, że Sylwia zamiast pokazu kosmetyków wolała pokój hotelowy z Hubertem. Sandra dopadła jednak i ją… Gdy 24-latka dowiedziała się o wszystkim, zaniosła się łzami.

W końcu kobiety umówiły się na babski wieczór w klubie. Po kilku drinkach wpadły na szalony i odrobinę drastyczny pomysł. Zwabią go do pokoju hotelowego i tam się z nim rozprawią.

Jak pomyślały, tak też zrobiły

Sylwia już następnego dnia umówiła się z Hubertem. Mężczyzna nie miał jednak czasu, dlatego poprosił, aby zobaczyli się za dwa dni. Tym razem naprawdę musiał wyjechać w podróż służbową.

Gdy nadszedł dzień spotkania, kobiety łącznie z Sandrą ukryły się w pokoju hotelowym, w którym Sylwia i Hubert spotykali się zazwyczaj. 24-latka ubrała najseksowniejszą bieliznę, jaką tylko znalazła w swojej szafie, a Kasia – makijażystka wykonała jej perfekcyjny makijaż. Wszystko po to, aby jak najszybciej zaciągnąć mężczyznę do łóżka i by nie zadawał zbędnych pytań. Inaczej ich plan nie miałby szans na realizację.

Gdy Hubert wszedł do pokoju, Sylwia go przywitała

Mężczyzna był wyraźnie zainteresowany tylko jednym… Młoda kobieta rzuciła się na niego i wyszeptała mu do ucha: „Kochanie, dziś chcę spróbować czegoś innego…”, po czym pokazała mu kajdanki. Płomienie w oczach Huberta stały się jeszcze bardziej intensywne.

Padli na łóżko

24-latka rozebrała swojego namiętnego kochanka, po czym przykuła go kajdankami. Wstała i seksownym krokiem ruszyła w stronę drzwi łazienki. Otworzyła je i zapraszającym gestem kiwnęła wszystkim koleżankom.

Hubert zbladł. Wiedział, że wszystkie jego kłamstwa wyszły na jaw. Pluł sobie w twarz, że się tego nie domyślił… Kobiety zakneblowały go, po czym usiadły wokół niego na łóżku i każda wyrzuciła z siebie wszystko, co miała do powiedzenia. Na koniec Sandra wyciągnęła z torebki „Super Glue”. Mężczyzna był przerażony i zaczął mocno bronić się nogami. Jednak 5 kobiet okazało się być silniejszymi. Tym razem żona czyniła „honory”. Przykleiła członka Huberta do jego podbrzusza.

Dziewczyny zebrały się szybko i wyszły razem do klubu na drinka

Huberta znaleziono dopiero na drugi dzień. Czy trzeba dodawać, że nie obyło się bez interwencji lekarza? Mężczyzna nie wniósł jednak żadnego oskarżenia przeciw kobietom. Za to Sandra wniosła o rozwód.

Kobieta zdradzona jest nieobliczalna. Panowie pamiętajcie o tym… :)

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
**Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami

Fotografie: instagram.com