in

4-letnia Amelia stworzyła rysunek, przez który rodzice zostali wezwani do przedszkola

4-letnia Amelia Barnhouse była na wycieczce do Brecon Beacons w Walii, gdzie bawiła się na zjeżdżalni tak dużej, że nie mogła zapomnieć o tej atrakcji przez miesiące. Niestety, jak się zaraz okaże, ta niewinna zabawa była powodem niemałego zamieszania.

W przedszkolu została poproszona o to, aby opowiedziała o swoich wspomnieniach z podróży za pomocą rysunku. Długo nie trzeba było czekać na efekt

Amelia ochoczo chwyciła kredki i zaczęła tworzyć. Najbardziej skupiła się na jednym elemencie. Do narysowania zużyła dużo różowej kredki. Gdy tylko pokazała swoje dzieło dorosłym, oni nieco zdębieli…

4-letnia Amelia stworzyła rysunek, przez który rodzice zostali wezwani do przedszkolaUdostępnij

Oczywiście nauczyciele z przedszkola zaprosili rodziców Amelii na rozmowę. 34-letnia mama, Vicci, myślała, że spali się ze wstydu

W głębi błagała, żeby nagle rozstąpiła się ziemia i żeby coś ją pochłonęło. Zastanawiała się także, jak to możliwe, że jej małe dziecko narysowało coś tak okropnego. Tymczasem ojciec Amelii, Patrick, żartował, że więcej jego noga nie pojawi się w przedszkolu. Tak bardzo czuł się zażenowany.

Nauczyciele i dyrekcja zanim pokazali rysunek dziewczynki, zwrócili się do rodziców i zapytali, że chcieliby się dowiedzieć, do jakiego parku chodzą z córką, ponieważ jeden element, który pojawił się na kartce, mocno ich zaniepokoił. Oczywiście nauczyciele najpierw spokojnie porozmawiali z Amelią, która wyjaśniła im, że to duże i różowe to jest nic innego jak zjeżdżalnia. To oczywiście rozwiało wszelkie wątpliwości, ale chcieli jeszcze porozmawiać z rodzicami.

4-letnia Amelia stworzyła rysunek, przez który rodzice zostali wezwani do przedszkolaUdostępnij

Skończyło się na żartach i rozmowie wyjaśniającej z rodzicami, ponieważ dziewczynka wprost wyjaśniała, że to element placu zabaw i dziwiła się, że dla innych nie jest to czytelny przekaz…

Miejmy nadzieję, że to ostatni raz, gdy byliśmy wzywani do przedszkola z takiego powodu. Przyznam szczerze, że czułam się zawstydzona. Zainteresowanie mediów także nie pomagało, ponieważ Amelia ciągle pyta się, dlaczego ludzie interesują się jej rysunkiem. Musimy mówić, że jest bardzo wyjątkowe. Przecież jej nie okłamujemy, prawda?

A Czy Wasze pociechy miały podobne pomysły?

Źródło: metro.co.uk | Fotografie: imgur.com