×

8 powodów, przez które rodzice są bardziej wyczerpani niż Ci się wydaje. Dzieci to masa obowiązków

Po pierwsze: każdy zdaje sobie sprawę z tego, że rodzicielstwo to nie jest wcale taka prosta sprawa. Zadziwiające, że ludzie pytają rodziców o to, czy wysypiają się podczas, gdy ich małe dzieci śpią w nocy. Otóż moi kochani to nigdy nie wygląda już tak jak kiedyś. Wasze życie się zmienia i gdy się wychowuje młodego człowieka, wszystko ulega zmianie. Ale powoli…

Rodzice nigdy nie przesypiają całej nocy. NIGDY

Na samym początku to oznacza przespanie pod rząd 2-3 godzin – sukces! Prawda jest taka, że jesteś podejrzliwy, gdy w nocy Twój niemowlak zbyt cicho śpi. Myślisz sobie, że coś jest nie tak. Wpadasz w panikę. Biegniesz do jego pokoju, delikatnie go dotykasz i sprawdzasz, czy oddycha. Ufff, na szczęście. Z tej całej adrenaliny już nie możesz usnąć.

Gdy dziecko dorasta, zaczynają się inne problemy. Przedszkolak odwiedza Waszą sypialnię jakieś 10 razy w ciągu nocy – ciągle coś. A to chusteczka, a to duchy, a to za zimno, a to głodny… Gdy staje się nastolatkiem, nie możesz spać, ponieważ zastanawiasz się o której wróci do domu z randki albo czy na pewno nic mu się nie stanie, jak będzie wracać z imprezy. Cały czas martwimy się tak mocno, że nie możemy przez to spać. Dramat…

Nie ma odpoczynku i chwili wytchnienia

Nawet najbardziej prozaiczne czynności do wykonania wydają się być czasem wyprawą w kosmos. Próbujesz coś zrobić, skupić się… Ale niestety. Już jedno dziecko skacze Ci po brzuchu, a drugie ciągnie za rękę, bo mu się nudzi. Trudno też wytłumaczyć komuś, kto nie ma dzieci, że naprawdę można nie mieć czasu. Wychowywanie młodego człowieka to praca 24 godziny na dobę. Sprawa łazienki chyba też jest powszechnie znana – dziecko jest z Tobą wszędzie. DOSŁOWNIE.

200518807-001

Brak wolnych dni

Nie ma czegoś takiego jak wolny dzień, no bo w jaki sposób? Wolny dzień od dziecka? Nie wchodzi to w grę. Najgorsze jest jednak to, że nie za bardzo można chorować. Przecież musisz dać jeść, wyprać, przebrać dzieci, wysłuchać, przeczytać bajki itd. Nie możesz być chory! Rodzice w zasadzie są chorzy cały czas, bo nigdy nie mają szansy na to, aby wyzdrowieć.

Dzieci mają niespożytą energię

Co chwilę słyszysz tylko serię niekończących się pytań. Zwroty: „Dlaczego?” „A co to jest” i „Po co?” znają wszyscy rodzice. Dzieci wymagają od nas ciągłego zaangażowania i liczą, że będziemy aktywni w dyskusji przez cały czas. Są uważnymi obserwatorami. Nic im nie umknie i nawet niech Ci przez myśl nie przejdzie, aby odpowiedzieć im coś 'na odczepnego'. Od razu Ci zwrócą uwagę!

Rodzice tęsknią za chwilami sam na sam

Chyba nie zdziwi nikogo fakt, że rodzice to także para, która chciałaby spędzić ze sobą samotnie czas i robić coś, co udawało się idealnie przed dziećmi. Mają ochotę po prostu położyć się na kanapie i oglądać razem durne seriale. Chcą cieszyć się sobą i nie sprawdzać co chwilę, co robi ich berbeć. To uspokajające. To odmładzające. I jest to konieczne dla zachowania stabilności małżeńskiej.

Rodzicielstwo powoduje także zmiany… w wyglądzie

Oczywiście najbardziej logicznym przykładem jest sama ciąża, ale później także rodzice zmieniają się. Noszenie malucha, aby usnął – to nie jest wcale takie łatwe. Później skakanie po Tobie, gdy leżysz na kanapie, obrywanie zabawkami, uderzenia, które nie są celowe, ale bolą… Cała masa wydarzeń, które sprawiają, że się po prostu zmieniamy.

Sprzątanie…

Ten moment, gdy śpieszy Ci się do pracy i wchodzisz do pokoju swojego dziecka i widzisz, że przed chwilą zwymiotował. Nie pozostaje nic innego, jak zająć się maleństwem. Szybka kąpiel, suszenie, ubieranie i zabierasz malucha do auta. Niby nic, prawda? Ale rodzic sprząta średnio kilkadziesiąt razy w tygodniu: wyciera, odkurza, zamiata, zbiera zabawki i inne rzeczy, myje naczynia, pierze, prasuje itd. Nie myśl, że coś zmieni się, gdy dziecko dorośnie. Nastolatek jest niechętny do współpracy, a jego rzeczy są przecież większe… A na podłodze leży zdecydowanie więcej ubrań.

Nigdy nie przestaniesz się martwić

Można mnożyć przykłady, w których Ty widzisz najciemniejsze scenariusze… Zespół nagłej śmierci niemowląt. Upadek ze schodów. Połknięcie środków chemicznych. Uderzenie w róg stołu. Wyjście nocne z kolegami. Dyskoteka i alkohol. Nieodpowiednie towarzystwo. Rzucenie szkoły. Partnerka, która Wam nie odpowiada. I tak w kółko i kółko. Można cały czas o tym mówić, a nasze biedne komórki eksplodują od tych wszystkich stresujących sytuacji.

Rodzice są tak zmęczeni, że czasem leżą na podłodze – bo nie mają siły kompletnie na nic. Ale nie pomyślcie sobie, że rodzicielstwo to same negatywne aspekty. Przede wszystkim jesteście szczęśliwi, że macie potomka, który jest Waszą największą dumą.

Polecane

Może Cię zainteresować