Kategorie Życie

Piotr Adamowicz czuwał przy łóżku brata. Wiedział, że „Pawłowi zostały minuty życia”

Piotr Adamowicz to brat zmarłego prezydenta Gdańska, który wciąż nie może pogodzić się z tym, co spotkało jedną z najbliższych mu osób. Kiedy tylko dowiedział się o tragedii, wraz z żoną natychmiast udał się do szpitala, w którym przebywał Paweł. I choć oboje wiedzieli, że jego stan jest bardzo poważny, nie opuszczała ich nadzieja, że mimo potwornych obrażeń uda mu się uniknąć najgorszego.

Piotr całą noc czuwał przy łóżku brata i modlił się o jego powrót do zdrowia

Jestem przy Tobie – powtarzał Piotr w myślach, gdy jego brat walczył o życie

Rano w poniedziałek, między godz. 8 a 9, odbyłem szczerą rozmowę z kierownikiem oddziału, której konkluzją było to, że Pawłowi zostały minuty, może godziny. Do niedzielnego wieczoru wydawało mi się, że tego typu rzeczy, jakie się rozegrały na scenie w Gdańsku, wydarzają się tylko w USA, czy Europie Zachodniej. Ale nie. Okazuje się, że to zło przyszło, niestety… – mówi zasmucony brat zmarłego prezydenta w rozmowie z „Super Expressem”

Piotr dodał również, że na scenie razem z bratem mogła być tego feralnego dnia również jego bratanica, z którą Paweł od dwóch lat kwestował.

Gdyby była w Gdańsku, poszłaby razem z nim na WOŚP. A wtedy można sobie wyobrazić, że ta tragedia mogłaby mieć jeszcze większy wymiar… – mówi poruszony

Piotr Adamowicz czuwał przy łóżku brata. Wiedział, że „Pawłowi zostały minuty życia”
Artur Andrzej / Wikipedia

Ostatnie namaszczenie

Pawłowi Adamowiczowi oprócz najbliższej rodziny towarzyszył również proboszcz z Bazyliki Mariackiej ks. Ireneusz Bradtke, który udzielił rozgrzeszenia i ostatniego namaszczenia.