×

Ośmiolatka zostawiła pożegnalny list. „Nie płaczcie za mną, cieszcie się życiem”

Miała tylko 3,5 roczku, gdy musiała stawić czoła okrutnej chorobie. Gosia walczyła bardzo dzielnie, choć jej codzienność naznaczona była cierpieniem. Gdy poczuła, że nie uda jej się wygrać z chorobą, ośmiolatka zostawiła pożegnalny list. Dołączyła do niego rysunek…

„Żyła na pełnej petardzie”

Małgosia Kląskała z Wrocławia była śliczną, kruchą dziewczynką, o uśmiechu, którym natychmiast podbijała ludzkie serca. Gosia uśmiechała się, chociaż większość swojego krótkiego życia musiała walczyć ze śmiertelną chorobą. Neuroblastoma to złośliwy nowotwór, który jest jednym z najczęściej występujących u dzieci. Chociaż nazwa tej choroby brzmiała jak wyrok, ani Gosia, ani jej bliscy, poddawać się nie zamierzali. Mimo cierpienia Gosia była pełną radości dziewczynką. Starała się jak najlepiej wykorzystać każdą chwilę.

Na profilu facebookowym „Małgosia Kląskała”, rodzice Gosi informowali o przebiegu choroby swojej córeczki. To właśnie tam zamieścili poruszający wpis. Okazało się, że dziewczynka zostawiła pożegnalny list. Czy czuła, że umiera?

Niestety terapia nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Śmierć przyszła 25 września 2021 roku.

(…) gdzieś pomiędzy nocowaniem u dziadków, zbieraniem malin i czereśni z babcinej działki, kąpielą na Błękitnej Lagunie, zakupami, wizytą w kinie, randką z dziadkiem w aquaparku, a wizytą rodzinki z Warszawy i wypadem do zoo i Ogrodu Japońskiego. Wtedy jeszcze żyła na pełnej petardzie i powoli zwalniała, by 25 września 2021 zatrzymać się na zawsze…

– czytamy na profilu.

Ośmiolatka zostawiła pożegnalny list

Kilka tygodni przed swoją śmiercią dziewczynka postanowiła pożegnać się z rodzicami. Zrobiła to, pisząc słowa, które chwytają za serce i wyciskają łzy. Z listu przebija niesamowita wrażliwość i dojrzałość dziewczynki.

Mamo, tato mimo tego że mnie nie ma, to chcę wam powiedzieć, że bardzo was kocham i cały czas o was pamiętam

– zaczęła Gosia.

Dziewczynka poprosiła, by jej bliscy cieszyli się życiem. Była pewna, że kiedyś znów wszyscy się spotkają…

Wiem, że mimo tego, że teraz jesteśmy rozdzieleni to niedługo znowu się spotkamy tutaj gdzie ja teraz jestem (…) i nie płaczcie za mną, tylko cieszcie się życiem, tak jak ja, póki macie czas

– kontynuowała Gosia.

Miała także do rodziców ważną prośbę.

(..) bardzo was proszę nie kłóćcie się ja będę was tu z góry obserwować

– napisała.

Na koniec Małgosia dodaje, że kocha Michała i Basię i swoje świnki. Dziewczynka ma nadzieję, że jej bliscy będą mieli po niej jakieś pamiątki, dlatego na wszelki wypadek zostawia im rysunek.

Uwielbiałam z wami spędzać czas, uwielbiam was, buziaki – Gosia, której już nie ma, ale o was pamięta

– zakończyła swój list.

Pogrzeb Małgosi odbył się 1 października we Wrocławiu.

Trumna była zamknięta, bo „Gosia nie chciał by patrzeć na nią umęczoną cierpieniem i chorobą”. Dziewczynce zależało, by bliscy zapamiętali ją z uśmiechniętą buzią i pięknymi włosami.

Bliskim dziewczynki składamy najszczersze wyrazy współczucia.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij