×

Niemiecki lek zebrał prawdziwe żniwo. Pozbawiał dzieci kończyn, a także deformował ciało

Niemiecka firma Grünenthal opracowała środek o działaniu przeciwwymiotnym, przeciwbólowym, usypiającym i hipnotycznym dla ciężarnych kobiet. Szybko wprowadzono go do sprzedaży, zanim jeszcze przeprowadzono wszystkie niezbędne badania. Produkt trafił na półki w latach 1957-1961 – można było go kupić w 50 różnych krajach. Lek miał być ulgą w cierpieniu dla przyszłych matek. Miał być, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

„Największa tragedia, jaką spowodowała medycyna”

Talidomid był przyczyną największej tragedii jaką spowodowała sama medycyna… 3 tys. się poroniło z powodu bardzo ciężkich wad rozwojowych, 12 tys. dzieci się urodziło, 4 tys. zmarło w pierwszym roku życia, 8 tys. przeżyło  – wskazuje prof. Anna Latos-Bielańska, kierownik Katedry i Zakładu Genetyki Medycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu

Niewłaściwie przetestowany niemiecki lek, który był stosowany przez ciężarne matki, prowadził do deformowania dłoni, całkowitego braku kończyn czy ukształtowania się nienaturalnych proporcji ciała u dziecka. Dodatkowo często miały one również uszkodzenia oczu, uszu, narządów płciowych, mięśnia sercowego oraz wielu narządów wewnętrznych. Wiele z nich osiągnęło wiek dorosły i żyje nadal. Sami siebie nazywają „talidomerami”.

Ogromna skala

Szacuje się, że na całym świecie za sprawą leku urodziło się kilkanaście tysięcy zdeformowanych dzieci. Kilka tysięcy z nich nie przeżyło nawet roku. Takie przypadki można było odnotować również w naszym kraju.

Historia pana Grzegorza

Pierwszy kontakt z nazwą talidomidu to miałem właśnie od pana doktora, który przyjechał do mojej mamy karetką pogotowia. Patrząc na mnie powiedział krótko do mojej mamy „Brała pani to świństwo” – powiedział Grzegorz Szpakowski, ofiara talidomidu

Pan Grzegorz Szpakowski przyszedł na świat w 1959 roku, kiedy Polska była za żelazną kurtyną. Nie zmienia to jednak faktu, że jego matka bez problemu dostała wtedy „lek”.

Straszne nudności przechodziła. Poszła do ginekologa i przepisał jej jakieś leki. Dostała je po prostu spod lady – wspomina słowa matki pan Grzegorz

TVP Info

Historia pana Adama

Pan Adam Żurawski twierdzi, że mógłby mieć dzisiaj zupełnie inne życie. Życie, jakie wiedzie jego zdrowy i sprawny brat. Niestety, kiedy był dzieckiem z powodu swojej niepełnosprawności został przez swoich rodziców oddany do domu dziecka.

Mama mi powiedziała prawdę razem z babcią, że moje ręce wyglądają tak z powodu brania tego leku o nazwie talidomid

Był szpital, kilka operacji i długie, kosztowne rehabilitacje i brak szans na zadośćuczynienie tragedii, jaka spotkała go za sprawą „leku”.

TVP Info

Zadośćuczynienie dla rodzin, które straciły dzieci

Wydawać by się mogło, że po tak licznych, tragicznych incydentach, odszkodowanie dla rodzin chorych lub zmarłych dzieci jest czymś naturalnym. Czy aby na pewno? Wiele osób nie doczekało się odszkodowania od producenta do dnia dzisiejszego. Jakby tego było mało, w naszym kraju zadośćuczynienia nie otrzymał nikt, choć od wprowadzenia leku minęło już ponad 60 lat! Jak to możliwe? Zdaniem producenta Polacy nie mogą udowodnić, że ich dzieci zostały dotknięte embriopatią talidomidową, ponieważ „lek” ten nie był dostępny dla nas w czasach PRL-u.

TVP Info

Oficjalne przeprosiny

Niemiecka firma Grünenthal dopiero w 2012 roku zdecydowała się na historyczne przeprosiny. Przeprosiny, które w żaden sposób nie wynagrodzą tysiącom okrutnie pokrzywdzonym rodzinom tego, przez co musiały przejść.

Chcemy prosić o przebaczenie za to, że nie dotarliśmy do Was przez 50 lat i milczeliśmy. Byliśmy w szoku z powodu tego, co się stało – powiedział Andreas Meyer ze Stowarzyszenia Ofiar Talidomidu

Na chwilę obecną w Polsce liczba żyjących do dziś ofiar talidomidu sięga kilkunastu osób

Bardzo prawdopodobne, że część jest nieświadoma swojej niepełnosprawności i myli ją z chorobą wrodzoną, choć zdiagnozowanie przyczyny nie stanowi dziś problemu.

Wam też nie mieści się to w głowach?

Polecane

Może Cię zainteresować