×

Drastyczny spadek niedzieli handlowych w 2020 roku. Będzie ich tylko 7!

W 2020 roku szykują się zmiany związane z niedzielami handlowymi. Będzie ich jeszcze mniej. Szczególnie osoby pracujące w soboty będą dotkliwie odczuwać brak możliwości zrobienia zakupów w jedynym, wolnym od pracy dniu.

Polska idzie pod prąd

Dzisiejszy dzień, 29 grudnia jest ostatnią niedzielą handlową roku. Wiele osób wybrało go, aby zaopatrzyć się w zapasy żywności i alkoholu na nadchodzącego Sylwestra. Z kolei, galerie handlowe pękają w szwach od kobiet poszukujących kreacji sylwestrowej. Powszechnie słychać narzekania na obecny stan rzeczy, w którym tylko w wybrane niedziele możemy pójść na zakupy. Niebawem powodów do niezadowolenia może być jeszcze więcej. Analityk prawny Forum Obywatelskiego Rozwoju, Patryk Wachowiec zapowiedział, że w 2020 roku Polacy będą mogli jeszcze rzadziej robić niedzielne zakupy. 

Od lat, jak obserwujemy, dochodzi do liberalizacji zasad dotyczących handlu w niedzielę. Ostatnio tylko Polska i Węgry zdecydowały się na zaostrzenie przepisów. Na Węgrzech po kilku miesiącach zrezygnowano z tego pomysłu.

Zakupowy terminarz

W przyszłym roku musimy przyzwyczaić się do tego, że w niektórych miesiącach nie będzie ani jednej niedzieli handlowej! Zakupów nie zrobimy w lutym, maju, lipcu, wrześniu, październiku i listopadzie. Niedziele handlowe zostaną dopasowane do terminów Świąt Wielkanocnych oraz Bożego Narodzenia, dlatego w kwietniu i w grudniu będą aż dwie. Łącznie w 2020 roku czeka nas siedem niedziel, podczas których handel będzie prowadzony bez ograniczeń. Handlowcy są zrozpaczeni nowymi regulacjami. Prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji opowiada, że sklepy czeka reorganizacja.

Faktem jest to, że zamykając obiekt na niedzielę, nie możemy np. wyłączyć ogrzewania, więc to generuje dodatkowe koszty przez cały tydzień.

Renata Juszkiewicz zwraca uwagę na problemy, które w mediach były dotychczas pomijane.

Nie ma ona wątpliwości, że mniej handlowych niedziel będzie miało wpływ na kondycję branży. Bo jeśli będą odnotowywane spadki obrotów, to sieci (handlowe) będą szukały oszczędności.

niedziele handlowe w 2020 roku

Freepik

Jeszcze więcej zmian

Rządzący zapowiadają, że mogą nastąpić kolejne zmiany w obowiązujących przepisach. Na razie dozwolone jest prowadzenie handlu w niedzielę przez sklepy posiadające status placówki pocztowej. Przykładem jest sieć Żabka, która jest czynna w każdą niedzielę. Istnieje prawdopodobieństwo, że przepisy zostaną złagodzone także dla sklepów działających w miejscowościach typowo turystycznych. Wówczas zakaz nie obowiązywałby w okresie wakacyjnym. Na pytanie jak według Patryka Wachowca wygląda idealna ustawa dotycząca handlu w niedzielę, odpowiada:

Wyobrażam sobie taką ustawę na jeden artykuł, który brzmiałby: Z dniem wejścia w życie ustawy uchyla się ograniczenia handlu w niedzielę.

Patryk Wachowiec od samego początku był jednym z największych przeciwników ograniczenia handlu. Mówił wtedy:

Pokazywaliśmy nie tylko negatywne skutki prawne zakazu dla gospodarki. Pokazywaliśmy też że ustawa to jeden z najgorzej napisanych aktów prawnych w ostatnim 30-leciu. Chcielibyśmy zniesienia zakazu, bo uważamy, że państwo nie jest od tego, by kształtować swobodne decyzje obywateli. Jeżeli obywatele wyrażają wolę chodzenia w niedzielę do sklepów, to państwo nie powinno ingerować.

Patryk Wachowiec przypomniał także, że Polska jest w chwili obecnej jednym z niewielu krajów, w którym zakaz handlu jest tak rozbudowywany. W Niemczech zakaz handlu ma początki już w XX wieku, jednak to landy niezależnie decydują o tym, które sklepy są otwarte. Całkowity zakaz obowiązuje wyłącznie w Bawarii. W ostatnich latach ma miejsce powszechna liberalizacja w kwestii niedzieli handlowych. Jedynie Polska i Węgry wyróżniają się na tle pozostałych krajów. Chociaż nawet na Węgrzech pomysł ograniczenia handlu się nie przyjął i obecnie odchodzi się od tego rozwiązania. Patryk Wachowiec dodał, że:

Jak pokazują badania i statystyki – nie został spełniony jeden z najważniejszych celów, o jakim mówili pomysłodawcy wprowadzenia zakazu. Jak przekonywał, Polacy wolą robić większe zakupy w piątki i soboty w dyskontach, a nie np. w weekend w małych sklepach. A pracując nad ustawą, argumentowano, że zamykanie w niedzielę dużych sklepów pomoże małym placówkom.

Zaburzenie systemu

Statystyki pokazują, że Polacy preferują robienie zakupów żywnościowych w piątki i soboty w dyskontach takich jak Lidl czy Biedronka, a nie np. w weekend w małych sklepach. Jest to najlepszy dowód na to, że zamykanie dużych centrów handlowych w niedzielę nie wspomoże rozwoju małych sklepów. Należy zwrócić uwagę na fakt, że handel w niedziele jest przed wszystkim usługą dla społeczeństwa. Między innymi dla osób, które wybierają się w niedzielę do centrum handlowego, aby spędzić czas razem np. pójść do kina, zrobić wspólne zakupy czy posiedzieć w kawiarni. Zamknięcie sklepów w niedzielę prowadzi do reakcji łańcuchowej w wyniku, której następuje odcięcie od wielu innych usług.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Freepik.com

Polecane

Może Cię zainteresować