×

Rozebrali się do naga i próbowali przykuć do bramy w Auschwitz. Później brutalnie zabili owcę

Muzeum Auschwitz-Birkenau przepełnione jest tragiczną historią i dla wielu osób nadal jest niezwykle bolesne, jako, że stracili w nim najbliżych. Niestety nie wszyscy potrafią uszanować pamięć o ofiarach, które straciły tam życie z rąk nazistów.

Tym razem obóz koncentracyjny stał się obiektem makabrycznego manifestu. Incydent miał miejsce jeszcze w marcu 2017 roku.

Grupa młodych mężczyzn rozebrała się do naga i próbowała przykuć kajdankami do bramy głównej.

Tam również zawiesili transparent z napisem „love”. Ostatecznym aktem ich „manifestu” okazało się brutalne zabicie owcy tuż przed bramą.

Jak tłumaczyło 12 mężczyzn, miał to być manifest przeciwko konfliktom zbrojnym i wojnie.

Zabrana przez policję grupa została oskarżona o znieważenie miejsca pamięci i zabicie zwierzęcia. 18 stycznia zapadł wyrok. Głównego prowodyra zajścia, Adama B., skazano na 1,5 roku pozbawienia wolności. Drugiego mężczyznę, Mikitę V, sąd ukarał 14 miesiącami pozbawienia wolności.

Pozostali musieli zapłacić wysokie grzywny lub odbyć prace społeczne. Wszyscy także musli zapłacić nawiązki na rzecz Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau.

Wśród skazanych było sześciu Polaków, pięciu Białorusinów i jeden Niemiec. Żaden z mężczyzn nie zgadza się z wyrokiem. Uważają, że bulwersujący incydent był dziełem sztuki i artystyczną formą wypowiedzi.

„Muzeum Auschwitz-Birkenau nie jest sceną teatralną, ani koncertową. Godzi to w pamięć wszystkich ofiar niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz.” – powiedział Piotr Cywiński, dyrektor muzeum

Może Cię zainteresować

zamknij