×

List córki Izy z Pszczyny wzrusza do łez. „Mamusiu, nie mogę uwierzyć, że umarłaś”

List córki Izy z Pszczyny pokazuje z jakim dramatem mierzy się obecnie rodzina zmarłej kobiety. 30-latka odeszła, ponieważ medycy nie chcieli przyjąć do wiadomości zgłaszanych przez nią objawów chorobowych. Lekarze zwlekali z podjęciem działań prawdopodobnie ze względu na złą interpretację restrykcyjnej ustawy aborcyjną. Teraz konsekwencje ich działań spadły na barki najbliższych Izabeli.

Rodzinny dramat

Śmierć zaledwie 30-letniej Izabeli z Pszczyny nie przestaje bulwersować opinii publicznej. Cała Polska nie może pogodzić się z niesprawiedliwością, która spotkała młodą ciężarną. Przypomnijmy, że 22 października kobieta trafiła do szpitala po tym, jak w 22. tygodniu ciąży odeszły jej wody płodowe. Pacjentka wielokrotnie skarżyła się medykom, że bardzo źle się czuje i podejrzewa, że w jej organizmie rozwija się sepsa. Niestety lekarze nie dopuszczali do siebie tych informacji. Nikogo nie interesował również fakt, że pacjentka ma bardzo wysoką gorączkę, sięgającą 39 stopni.

W związku z rygorystycznym prawem aborcyjnym, personel szpitala bał się podjąć jakiekolwiek działania. Ostatecznie Izabela zmarła, osieracając zaledwie 9-letnią córkę.

Dziecko będzie wychowywało się w niepełnej rodzinie, ponieważ dla medyków większe znaczenie od życia 30-latki, miała ochrona obarczonego wadami płodu. Sprawą okoliczności śmierci Izabeli zajmuje się już prokuratura, ale nawet najwyższa kara dla szpitala czy najwyższe odszkodowanie nie wynagrodzi jej bliskim straty, której doznali.

Jak wyjaśnić dziecku, że jego mama już więcej go nie przytuli? Jak zagwarantować, że na jego dalszy rozwój nie będzie rzutowała trauma wynikająca z odejścia najbliższej osoby? Z takimi pytaniami na co dzień mierzą się mąż oraz matka Izy. Najdosadniejszym wyrazem cierpienia całej rodziny jest poruszający list autorstwa małej Mai. Osierocona dziewczynka napisała do swojej zmarłej mamy niezwykły tekst. Trudno o przepełnione większym bólem i żalem słowa.

List córki Izy z Pszczyny

Mąż zmarłej również z trudem radzi sobie z silnymi emocjami, dlatego unika wywiadów przed kamerami. Zgodził się jednak udostępnić dziennikarzom „Uwagi” poruszający list napisany przez jego córkę. Tekst stanowi rozrywające serce pożegnanie dziewczynki z przedwcześnie zmarłą matką. Obok kartki adresowanej do zmarłej 30-latki znajduje się rysunek, przedstawiający jej podobiznę. Niestety kobiety już nigdy nie zobaczy laurki przygotowanej specjalnie dla niej przez córeczkę.

Kocham Cię mamusiu, nie mogę uwierzyć, że umarłaś. Zawsze będę o Tobie pamiętać, zawsze będę Cię kochać, nigdy Ciebie nie zapomnę.

Pewne jest, że żadne dziecko nie powinno przechodzić przez koszmar, z którym obecnie mierzy się córka Izabeli. W sieci rozpoczęła się niedawno zbiórka charytatywna na rzecz 9-latki. Choć wiadomo, że żadne pieniądze nie wynagrodzą dziewczynce pustki po zmarłej mamie, to przynajmniej zdołają ułatwić dalsze funkcjonowanie.

Śmierć Izabeli wywołała burzliwe manifestacje i marsze w całej Polsce. Opozycja oraz środowiska feministyczne wiążą wydarzenia, które rozegrały się w szpitalu w Pszczynie z zeszłorocznym, kontrowersyjnym wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej w sprawie aborcji embriopatologicznej.

list córki Izy z Pszczyny

Uwaga TVN

list córki Izy z Pszczyny 2

Uwaga TVN

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Uwaga TVN, Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij