×

W szpitalu spędził 700 dni czekając na nowe serce. W tym czasie przeżył wiele trudnych chwil

Na nowe serce czekał 700 dni, przez ten czas przeżył w szpitalu wiele dramatycznych momentów w tym ten, w którym dostał udaru. Wszystko to o wiele za dużo jak na tak młodą osobę.

Kryspin Bąk przyszedł na świat z wrodzoną wadą przełożenia naczyń dużych. Mimo, że w jego pierwszych tygodniach życia wykonano poważny zabieg, lekarze stwierdzili, że dziecko będzie zdrowo się rozwijało. Niestety po blisko 9 latach, Kryspin zaczął uskarżać się na bóle w klatce piersiowej. W kieleckim szpitalu nie zareagowano i odesłano chłopca do domu, gdzie wieczorem zemdlał. Jak się później okazało bóle były tylko początkiem długiej drogi jaką musiał przejść Kryspin.

Dwa lata spędzone w szpitalu

Do wielu badaniach i problemach z ich wykonaniem okazało się, że chłopczyk potrzebuje przeszczepu serca jednak oczekiwanie na dawcę trwało długo. Przez ten czas Kryspin przeżył dwa zawały, wstrząs kardiogenny oraz udar, po którym nie był w stanie usiąść na łóżku. Przez 23 miesiące mieszkał w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu, a szpital stał się jego nowym domem. Przez blisko dwa lata był podpięty do pompy, która pompuje krew dzięki rurom prowadzonym przez żołądek oraz organy wewnętrzne. W końcu przyszła nadzieja i szansa na przeszczep.

Przeszkody nie do pokonania

Kryspin sześciokrotnie mógł przejść przeszczep serca, jednak za każdym razem coś stawało na przeszkodzie i zabieg został odwoływany. Raz chłopiec złapał wirusa, innym razem parametry nie były w normie. 8-latek przez 700 dni nie mógł bawić się jak jego rówieśnicy. Walczył o życie i czekał na lepszy czas. Pod koniec grudnia 2017 roku, Kryspin trafił na salę operacyjną. W końcu udało się znaleźć odpowiedniego dawcę oraz doprowadzić do przeszczepu. Mama chłopca, w rozmowie dla stacji TVN, ze łzami w oczach wspomina ostatnie 2 lata,

Kryspinowi się udało, ale pożegnaliśmy tu dzieci, które czekały na serce, a które odeszły…

Może Cię zainteresować

zamknij