×

„Krwawiący” grzyb istnieje naprawdę. Można go spotkać również w polskich lasach

„Krwawiący” grzyb to okaz, który bardziej niż z udanym grzybobraniem, kojarzy się raczej z horrorem. Można znaleźć go również w polskich lasach, a – wbrew temu, jak wygląda – grzyb ten nie jest trujący. Mimo to lepiej go nie zrywać!

„Krwawiący” grzyb

Jeśli ktoś napotka go w lesie, może pomyśleć, że przed momentem w tym miejscu doszło do jakiejś tragedii i polała się krew. Osoby, które nie znają tego niezwykłego okazu, na pewno uznałyby grzyb za trujący, a przynajmniej mocno podejrzany.

Tymczasem „krwawiący” grzyb to ozorek dębowy – jedyny grzyb z rodziny ozorkowatych, którego występowanie stwierdzono w Polsce. W niektórych krajach grzyb ten zyskał miano „steku wołowego”, ponieważ wyglądem przypomina wołowy ozor.

Ozorki dębowe są płaskie, szerokie na 10-20 cm, grube na ok. 2-5 cm i mają nerkowaty kształt. Gdy są dojrzałe, przybierają odcienie czerwieni, purpury, karminu, a niekiedy brązu i fioletu.

Chociaż tak nie wyglądają, młode owocniki ozorków dębowych są jadalne, nie oznacza to jednak, że są smaczne. Ich smak, nawet po obróbce termicznej, jest dość kwaśny. Dlatego ozorki nie cieszą się dużym zainteresowaniem grzybiarzy. Przyciągają za to uwagę przyrodników.

Gdzie występuje ozorek dębowy?

Te oryginalne grzyby zazwyczaj występują w Australii i Ameryce Południowej. Zdarza się jednak, że stanowią niezwykłą ozdobę europejskich, również polskich lasów.

Ozorki dębowe oczywiście nie występują tak często jak podgrzybki czy prawdziwki, ale można je spotkać we wszystkich regionach kraju. Głównie w zachodniej oraz środkowej Polsce. Grzyby, które „krwawią”, najczęściej wyrastają na starych, osłabionych drzewach. Zwykle są to kasztany oraz dęby. Czasami grzybiarze mogą spotkać je samotne, a innym razem występujące w większych skupiskach.

Warto zaznaczyć, że choć grzyb ten jest jadalny, lepiej go nie zrywać. W Polsce znajduje się pod częściową ochroną. W niektórych europejskich krajach grzyb jest na liście gatunków zagrożonych.

O co chodzi z „krwawieniem” grzyba?

Młode owocniki tych niezwykłych grzybów po naruszeniu wydzielają czerwony płyn, który przypomina krew. Także miąższ ozorków dębowych ma krwawy, czerwony odcień.

Na spodzie grzyba znajdują się „rurki” długie na 10 do 15 cm, które po naciśnięciu różowieją, wyglądając przy tym, jakby „napływały krwią” .

Co interesujące, również drzewo, które zostanie zaatakowane przez grzyba, w początkowej fazie choroby jest zaczerwienione.

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij