in

Anecie Zając puściły nerwy. Nasłała na byłego męża i ojca swoich dzieci komornika

Historia miłosna Anety Zając i Mikołaja Krawczyka skończyła się dobrych kilka lat temu, ale na łamach tabloidów cały czas słychać o ich relacji i o tym, jaki mają do siebie stosunek.

To nie było łatwe rozstanie…

Aktorska para ma dwóch siedmioletnich synów, którymi na co dzień zajmuje się Aneta. Zakochani nie byli jednak razem długo, ponieważ tuż po narodzinach bliźniaków, rozstali się. Mikołaj bardzo szybko po tym przykrym wydarzeniu związał się z Agnieszką Włodarczyk, koleżanką z planu. Nie szczędzili sobie czułych słów publicznie, udzielania ckliwych wywiadów i deklaracji. Mówili o sobie, że są jednym ciałem astralnym, które niestety miało także swój koniec.

Dużo słów, mało czynów

Aneta wielokrotnie dawała do zrozumienia, że jej były partner zapomina o dzieciach i nie poświęca im wystarczająco czasu i uwagi. Najgorsze jednak w tym wszystkim było to, że będąc z Agnieszką Włodarczyk nie umiał wygospodarować czasu, aby przyjść na chrzest swoich synków. Zamiast tego był z dziewczyną w Stanach Zjednoczonych.

W jego życiu nastąpiła jednak szybka zmiana i jedną aktorkę zamienił na drugą. Tym razem zakochał się w Sylwii Juszczak, która wychowuje dwóch synów z poprzedniego związku. Może właśnie wtedy Mikołaj zrozumiał, jak ciężkie może być życie samotnej matki?

Dostrzegł trud i padły poważne deklaracje

Wydawać by się mogło, że aktualna kobieta (dziś już żona!) ma na aktora dobry wpływ. Krawczyk zadeklarował, że będzie płacić po trzy tysięcy złotych miesięcznie na synów. Niestety, jak już widać w tej historii, wszystko bardzo szybko się zmienia i mężczyzna zmienił zdanie. Postanowił zmniejszyć wysokość wpłat. Znajomi rodziców chłopców mówią, że Mikołaj nie wpłacał regularnie tych kwot tylko częściowo zasilał konto dzieci.

Nielegalne #selfie podczas sceny 🤫😇 #tvserial #onset

Post udostępniony przez Aneta Zajac (@anette.zajac)

Robił tak jak chciał?

Problem pojawił się, ponieważ o swoim sposobie zapłaty nie poinformował ani Anety ani sądu, a co za tym idzie są podstawy do egzekucji komorniczej. Zniecierpliwiona wiecznym czekaniem Zając, skorzystała z ich pomocy. Nikt z bliskich aktorki nie rozumie, że można w ten sposób zachowywać się wobec własnych dzieci. Niektórzy wręcz sugerują, że Krawczyk przestał przelewać pieniądze na dzieci, gdy komornik zapukał do jego drzwi.

Jednak jaka jest prawda, wiedzą tylko oni…

Fotografie: instagram.com, instagram.com