×

Klaudia Halejcio urodziła i wyjawia całą prawdę o porodzie. „Boli potężnie”

Klaudia Halejcio urodziła córeczkę! O swoim szczęściu opowiedziała fanom… cała we łzach. Aktorka, która podczas ciąży dodawała na Instagrama mnóstwo cukierkowych, kolorowych zdjęć, przyznała, że łzy popłynęły także w związku z ogromnym bólem w czasie porodu i po nim.

Klaudia Halejcio urodziła

Aktorka znana głównie z serialu „Złotopolscy” oraz „Pierwsza miłość”, jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Okres ciąży chętnie dokumentowała kolejnymi zdjęciami na Instagramie. Jej zdjęcia pełne były koloru, humoru i uśmiechu. Idealnie pasowały do cukierkowej, nieco bajkowej wizji życia, kreowanej przez instagramerów. Ale jak ta wizja odnosi się do rzeczywistości?

5 dni temu 30-letnia aktorka została mamą po raz pierwszy, ale radosnymi wieściami podzieliła się dopiero teraz. Aktorka opublikowała zabawny filmik. Widać na nim, jak „tańczy” ze szpitalnym wózeczkiem, w którym leży maleństwo.

Jesteśmy już razem

– poinformowała.

Na nagraniu Halejcio jest bez makijażu, ale wygląda na to, że jest też w świetnej formie. Dopisuje jej humor, wygłupia się i szeroko uśmiecha. Czyżby poród przebiegł bez żadnych komplikacji?

„Myślałam, że będzie łatwiej”

Klaudia Halejcio przyznała, że nie kryje swojej radości i dumy.

Córeczka jest cudowna, dostała 10 punktów. W dzień dziecka zrobiła nam prezent, w nocy odeszły mi wody. Urodziłam 2 czerwca. Wszystko poszło dobrze, chociaż myślałam, że będzie mi ze wszystkim łatwiej

– mówiła swoim fanom na Instagramie.

Aktorka przyznała jednak, że poród był skrajnie trudnym doświadczeniem. Opisując go, miała łzy w oczach.

Nie było tak łatwo, boli potężnie. Były łzy, płacz, ale ten brzdąc wynagradza wszystko

– dodała.

Mimo ogromnego bólu świeżo upieczona mama jest bardzo szczęśliwa. Maleńka Nel jest spełnieniem jej marzeń.

Emocje są cały czas, w ogóle nie mogę się na nią napatrzeć. Patrzę na nią i myślę sobie, jaka jestem szczęśliwa. Nie będę o tym mówić, bo po prostu nic nie nagram. Pewnie wszystkie mamy mnie totalnie rozumieją. Idę się ogarnąć, bo zacznę płakać i nic nie zrozumiecie… Trzymajcie za mnie kciuki

– poprosiła na koniec.

Córeczka Halejcio otrzymała oryginalne imię dzięki powieści „W pustyni i w puszczy” Henryka Sienkiewicza. Aktorka długo biła się z myślami i nie mogła się zdecydować co do tego, jakie imię nadać córeczce. Chciała, by było to imię wyjątkowe i niepopularne.

Wkrótce może się okazać, że mała Nel stanie się inspiracją dla przyszłych mam, które obserwują Klaudię Halejcio w mediach społecznościowych i również nie wiedzą, jakie imię wybrać dla córeczki.

Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Instagram

Może Cię zainteresować

zamknij