Uwagę kelnerki przykuło zachowanie dwójki dzieci. Czuła, że są w niebezpieczeństwie

Wielu tragedii z przemocą domową w tle dałoby się uniknąć, gdyby ktoś z otoczenia zareagował odpowiednio wcześnie. Niestety, często nikt nic nie mówi, bo przecież nie chcemy wtrącać się w cudze życie. Na szczęście w tym wypadku, znalazł się ktoś, kto nie chciał przejść obojętnie koło dziecięcej krzywdy.

Uwagę kelnerki przykuło zachowanie dwójki dzieci. Czuła, że są w niebezpieczeństwie
UdostępnijFacebook

Siniaki dzieci zwracały uwagę

Jordan Cooper pracuje w restauracji Olive Garden w Kentucky. Tego dnia obsługiwała pewną rodzinę – dójkę dorosłych z dwójką małych dzieci. W czasie obsługi ich stolika zauważyła, że coś nie jest w porządku. O swoich przemyśleniach z tego dnia opowiedziała w wywiadzie dla WPSD:

Podeszłam od strony dziewczynki. Spojrzała na mnie z miną, która mówiła „Pomocy!” Nie potrafię nawet opisać, jak źle wyglądała. Dlaczego nikt tego nie zauważył?

Im dłużej rodzina była w restauracji, tym gorzej wyglądała sytuacja. Jordan najpierw zauważyła mnóstwo siniaków na głowie rocznego dziecka. Później zobaczyła, że mężczyzna pakuje dziewczynce do buzi kilka paluszków chlebowych. Gdy mała protestowała, odburknął tylko „Lepiej to zjedz”.

Uwagę kelnerki przykuło zachowanie dwójki dzieci. Czuła, że są w niebezpieczeństwie
UdostępnijFacebook

Akcja ratunkowa na Facebooku

Cooper stwierdziła, że musi interweniować. Wiedziała, że musi zdobyć zdjęcie twarzy rodziców, więc zrobiła im zdjęcie udając, że fotografuje grupę przy innym stoliku. W końcu rodzice zaczęli coś podejrzewać i próbowali jak najszybciej opuścić lokal. Na szczęście, kelnerka wyszła za nimi, zapisała numer tablic rejestracyjnych i zadzwoniła na numer alarmowy.

Gdy wróciła do domu, całą sprawę opisała na Facebooku. Jej wpis zobaczyło tysiące ludzi, między innymi dyspozytor policji, który rozpoznał kobietę ze zdjęcia. Najpierw rozpoczął internetowe śledztwo, a potem zawiadomił odpowiednie służby.

Uwagę kelnerki przykuło zachowanie dwójki dzieci. Czuła, że są w niebezpieczeństwie
UdostępnijFacebook

Policjanci zidentyfikowali rodziców

Śledczy szybko interweniowali. Jessica Woodworth i Mark Lee Pierce zostali aresztowani pod zarzutem znęcania się nad dziećmi. Ich dzieci są już w spokojnym domu zastępczym. Cooper, która sama jest w 8 miesiącu ciąży, jest szczęśliwa, że udało się zadziałać. Zaznacza, że bardzo martwiła się o rodzeństwo:

Nie mogłam spać tamtej nocy, tak bardzo się martwiłam. Czuję się dobrze wiedząc, że te dzieci będą miały teraz lepsze życie

Dobrze, że Jordan Cooper zareagowała w tak przemyślany sposób, który pozwolił podjąć aktywne działanie

*Zdjęcie główne ma charakter poglądowy

Źródło: fakt.pl | Fotografie: Facebook, imgur.com