×

Rosjanin twierdzi, że jest reinkarnacją Jezusa. Zgromadził wiele osób, które mu wierzą

Na odległą Syberię tysiące ludzi przybyło do miasteczko Petropavlovka. Nikt ich do tego nie zmuszał, zrobili to ze swojej woli, a wszystko za sprawę… Jezusa z Syberii. Według samego zainteresowanego i jego wyznawców, jest Synem Bożym w kolejnej reinkarnacji.

Vissarion (Nauczyciel), mieszka w pobliskim prywatnym kompleksie, ale jego naśladowcy mogą spotkać się z nim na mszach, podczas których wygłasza kazania, w których omawia tematy takie jak wegetarianizm, reinkarnacja i nadchodząca apokalipsa, która według niego będzie „wielką powodzią”. Zanim nadejdzie ten dzień, Vissarion ma nadzieję zjednoczyć wszystkie religie świata.

Brzmi absurdalnie? A dla tych ludzi to najczystsza prawda.

Jego wyznawcy studiują „Ostatni testament”, czyli 10-tomową „kontynuację” Biblii według Nauczyciela.

Księga ta zawiera filozofię, opisy kosmitów i ostrzeżenia związane z nadchodzącą apokalipsą. Wspomniane jest także to, jak wyznawcy powinni się zachowywać. Nie mogą pić alkoholu, palić i korzystać z pieniędzy.

Nauczyciel urodził się jako Siergiej Anatolijicz Toro. Mówi, że jego prawdziwą matką jest Maria, ale dodaje, że miał także biologiczną rodzicielkę.

56-letni Nauczyciel był żołnierzem Armii Czerwonej przed końcem Zimnej Wojny i pracował jako policjant ruchu drogowego do 1989 roku. Gdy stracił pracę, przypadkowo zaczął mieć wizje ujawniające jego „prawdziwą naturę”.

Przeniósł się na syberyjskie pustkowie w latach 90., kiedy Petropavlovka była po prostu grupą chat w lesie. Obecnie jest ogromną, samowystarczalną społecznością z energią słoneczną, telewizją satelitarną i ekologicznymi uprawami.

Nauczyciel jest wzorem dla swoich wyznawców. Poligamia jest dozwolona, a sam Vissarion ma sześcioro dzieci ze związku z dwoma żonami. Nic dziwnego, że wielu nazywa Wissariona kłamcą i oszustem, skoro poligamia nie jest wpisana w doktryny Kościoła Katolickiego. Sam zainteresowany mówi, że Jezus Chrystus także nie był przez wielu rozumiany. Przyznaje, że to go smuci, ale wie, że takie podejście do niego jest nieuniknione. Jest przekonany o swojej racji i wie, że przekona do siebie całą ludzkość…

Czy ktokolwiek z Was w to wierzy?

Polecane

Może Cię zainteresować