Była wyśmiewana z powodu swojej rzadkiej choroby. Zaczęła nawet myśleć o samobójstwie

Ciemnoskóra 37-latka po raz pierwszy zobaczyła jasną plamkę na swojej skórze ponad 12 lat temu. W pierwszej chwili przestraszyła się, że to rak. Jasne plamy jednak zaczęły rozprzestrzeniać się po całym ciele i stało się oczywiste, że Iomikoe cierpi na vitiligo.

Dziś wie, że piękno to nie tylko kolor skóry, choć początki nie były dla niej łatwe. Bardzo długo bała się, że ludzie będą ją szykanować za odmienność.

Nie tylko spędzała godziny robiąc makijaż, by zamaskować różnice, także nie pokazywała się na ulicy bez rękawiczek. Nie znosiła, gdy obcy ludzie przyglądali się jej na ulicy.

تم نشره بواسطة ‏‎Iomikoe Johnson‎‏ في 15 أكتوبر، 2017

Dopiero kiedy narzeczony powiedział jej, że kocha ją bez względu na kolor skóry, Iomikoe postanowiła przestać ukrywać swój prawdziwy wygląd.

Powoli zaczęła rozumieć, że nie tylko kolor skóry jest ważny. Z czasem zaczęła także czuć się atrakcyjna i z dumą pokazywać swoją odmienność.

تم نشره بواسطة ‏‎Iomikoe Johnson‎‏ في 20 سبتمبر، 2017

Wszystkie obawy, wtedy 25-latki, były spowodowane tym, że w młodości była prześladowana za ciemny kolor skóry.

Pojawienie się vitiligo sprawiło, że Iomikoe miała nawet myśli samobójcze. Jedynym wsparciem dla kobiety był jej narzeczony.

تم نشره بواسطة ‏‎Iomikoe Johnson‎‏ في 4 أغسطس، 2017

Emocjonalne podejście nie pomagało jej uporać się z ciałem. Miłość i akceptacja ze strony bliskich zdziałały jednak cuda.

W końcu Iomikoe przestała spędzać długie godziny na makijażu i bez wstydu wychodziła z domu. Postanowiła także pokazać światu swoje piękno.

تم نشره بواسطة ‏‎Iomikoe Johnson‎‏ في 21 أكتوبر، 2017

Dziś dumnie pozuje do sesji zdjęciowych, gdyż dzięki swojej odmienności została modelką. W pełni akceptuje siebie i wie, że piękno ujawnia się w różny sposób.

Choć potrzebowała dużo czasu, by to zrozumieć, w końcu cieszy się życiem i czuje się atrakcyjna!

تم نشره بواسطة ‏‎Iomikoe Johnson‎‏ في 2 أكتوبر، 2017

Ludzie będą nas oceniać bez względu na wszystko. Piękno tkwi w każdym z nas, jednak najpierw musimy sami je zauważyć.