×

Panna Młoda myślała, że goście weselni będą hojniejsi. Czekało ją rozczarowanie

Choć w XXI wieku ślub to nic innego jak przedstawienie organizowane dla pragnącej przebrać się za księżniczkę Panny Młodej i zazwyczaj spełniającego jej życzenie Pana Młodego, to jednak nie brakuje osób, które pragną oddać się cudownej iluzji. Niestety, czar pryska, gdy trzeba zapłacić za wesele, a goście nie są zbyt hojni…

Wielkie rozczarowanie

Na dobrą sprawę nie istnieje żaden „weselny kodeks”, który mówiłby o tym, ile pieniędzy dostaje się na ślubie od gości. Niemniej jednak, można spotkać się z opiniami, że jeżeli wesele odbywa się w lokalu to wypada wręczyć parze młodej w kopercie 200 złotych od osoby. Taka kwota wynika z cen, jakie obowiązują. Średnio za wyżywienie jednego gościa weselnego trzeba zapłacić około 130 złotych. Oprócz tego, trzeba wziąć pod uwagę koszty wynajęcia sali, zespołu muzycznego, zakupu alkoholu czy wystroju wnętrza. Stąd 200 złotych wydaje się być minimum, które pozwala przynajmniej opłacić koszt zabawy zaproszonego. Niektórzy uważają, że prezentem jest dopiero suma przekraczająca wspomniane 200 złotych. Nie należy jednak mówić o „obowiązku” wręczania określonej kwoty, ponieważ dawanie wszelkich prezentów jest kwestią dobrej woli. Innego zdania jest świeżo upieczona mężatka Natalia, która uważa, że od gości dostała zwyczajnie za mało pieniędzy. Kobieta planowała, że za pieniądze od gości weselnych nie tylko opłaci wesele, ale również otrzyma „bonus” na nowe życie. Niestety, czekało ją wielkie rozczarowanie.

Bajeczny ślub

Natalia zaplanowała swój ślub w najdrobniejszych szczegółach. Miał być idealny pod każdym względem, dlatego wydała na uroczystość niemałe pieniądze. Liczyła na to, że koperty ślubne zwrócą wszystkie poniesione przez nią koszty. Dzień po ślubie okazało się jednak, że pieniądzy od gości jest znacznie mniej niż się spodziewała. Łącznie od 78 zaproszonych osób otrzymała zaledwie 6 000 złotych. Natalia uważa, że goście z niej zakpili i nie wywiązali się ze swojego „obowiązku”. Internauci w ostrych słowach odpowiedzieli na roszczeniową postawę Panny Młodej.

Robienie wesela dla zysku, to jest kpina. Jak możesz, wyliczać swoim gościom, ile ci dali? Ja myślałem, że zaprasza się osoby, z którymi się chce celebrować ten ważny dzień, a nie takich, którzy mi sponsorują imprezę. W jakich czasach my żyjemy?

Jeszcze inni słusznie zauważyli, że organizacja wesela nie jest obowiązkowa, podobnie jak branie ślubu.

Jak cię nie stać na wesele, to nie pchaj się w to. Trzeba było wziąć skromny cywilny, a nie bal na sto par, a teraz płacz. Daje się w kopertę tyle, na ile mnie stać. Ty zawsze dajesz na wyrost?

Zdaje się, że Natalia pomyliła ślub z festynem dobroczynnym i zapomniała, że dostawanie prezentów, w tym pieniędzy z okazji ślubu nie jest gwarantowane, lecz zależy od chęci i możliwości finansowych darującego. Być może, goście widząc zorganizowaną z przepychem ceremonię uznali, że para młoda ma sporo pieniędzy i zrezygnowali z dawania drogich prezentów. 

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Pixabay.com

Polecane

Może Cię zainteresować