×

Bulwersująca historia z nad Bałtyku: dziecko załatwiało się na plaży!

Dziecko załatwiło się na plaży i to w obecności rodziców, których ten widok nawet nie ruszył. Nasza czytelniczka opisuje bulwersującą sytuację.

Niezapomniany wypad nad morze

Pani Konstancja od lat co roku jeździ nad morze wraz z dwójką swoich dzieci oraz mężem. Jednakże po tym, co ją spotkało na plaży w Kołobrzegu, prawdopodobnie już nigdy nie wybierze się w te rejony. Pani Konstancja pisze, że ma wielką cierpliwość i była świadkiem wszelkich bulwersujących zachowań:

Bywam nad Bałtykiem od lat. Widziałam naprawdę wiele: zakochanych uprawiających seks w krzakach, młodzież karmiącą mewy środkami przeczyszczającymi czy bezczelnych typów rozstawiających parawany na pół plaży. Jednak to, co ostatnio widziałam, przewyższyło już wszystko… rodzina zachowywała się gorzej niż zwierzęta.

Jednakże czytelniczka ostatnio spotkała rodzinę, która wyprowadziła ją z równowagi. Około godziny 9:00 wspólnie z rodziną wybrała się na plażę. Po chwili zaczęli schodzić się inne rodziny, jednak jedna była wyjątkowo szczególna. Matka i ojciec praktycznie od przybycia na plażę posługiwali się głównie łaciną kuchenną, a dwójka ich dzieci była wyjątkowo niesforna:

Tyle kurw i chui nie słyszałam chyba całe życie. Wymieniałabym dalej liczne wulgaryzmy, bo chyba rodzice tej gromadki specjalizowali się w łacinie kuchennej. Nawet prośba o podanie wody czy ręcznika zaczynała się od „Kurwa podasz mi wodę, bo pić się chcę”. Dzieci zachowywały się, jakby spuszczono je ze smyczy. Przepraszam za takie stwierdzenie, ale w momencie, gdy tylko weszły na plaże z odgłosami bojowymi ruszyły do wody. Nie bardzo przejmowały się innymi ludźmi na plaży. Nawet już nie komentuje jakie wysypisko robili wokół siebie – butelki, opakowania po chipchsach, wszystko wyrzucali gdzieś obok. Dosłownie 100 metrów od nich był kosz.

Dziecko załatwiło się na plaży

Wulgarne zachowanie przeszkadzało innym plażowiczom. Paru próbowało zwrócić uwagę, ale wyjątkowa rodzina nie zwracała na to uwagi. W pewnym momencie doszło do takiej sytuacji, że nawet Pani Konstancja miała dość:

Wszyscy plażowicze w tym my jakoś znosiliśmy burackie zachowanie. Jednak szczyt przyszedł, gdy jedno z ich dzieci ostentacyjnie ściągnęło spodenki i… załatwiło się na plaży. Jego rodzice, chociaż to widzieli, niczym się nie przejmowali. Oj tam leży kupka naszego bąbelka na plaży, co tam… Co najlepsze przenieśli się parę metrów dalej, aby udawać, że nie mają z tym nic wspólnego. Niewiele brakowało, a mój synek by w nią wdepnął! Ktoś miał na tyle odwagi, że po kilkunastu minutach zakopał te „pamiątkę”. Miałam już serdecznie dość tego towarzystwa, podobnie jak mój mąż. Kątem oka widziałam, że parę osób też się przenosiło, aby być od nich jak najdalej. Zebraliśmy się z plaży i resztę dnia spędziliśmy, spacerując po mieście.

Nasza czytelniczka zarzeka się, że już nie wróci nad polskie morze. Woli wybrać inne rejony kraju, ewentualnie odłożyć na wyjazd za granicę. Uważa, że jeszcze kilka lat temu ludzie, którzy przyjeżdżali nad Bałtyk, potrafili zachowywać się w sposób godny.

Byliście świadkami podobnych zachowań na plaży?

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij