×

Dwulatka wypadła z 12. piętra. Dziewczynka przeżyła dzięki kurierowi

Minuta — tyle wystarczyło, by okrzyknięto go bohaterem. Jak do tego doszło? Kurier znalazł się we właściwym miejscu, o właściwej porze i nie pozostał obojętny na płacz dziecka. Gdy dwulatka wypadła z 12. piętra, natychmiast ruszył z pomocą.

Dwulatka wypadła z 12. piętra

Gdyby podobna historia wydarzyła się w którymś z filmów, pewne patrzylibyśmy na nią z powątpiewaniem. Ale nie po raz pierwszy okazuje się, że to życie pisze najciekawsze scenariusze.

Do niezwykłego wydarzenia, które można opisać jako prawdziwe szczęście w nieszczęściu, doszło w Hanoi  — stolicy Wietnamu. To właśnie tam Nguyen Ngoc Manh przyjechał w niedzielę z paczką do jednego z budynków. Wkrótce okazało się, że w tym miejscu na mężczyznę czekało znacznie większe wyzwanie…

Nguyen Ngoc Manh siedział jeszcze w samochodzie, gdy usłyszał płacz dziecka. Jak relacjonował potem wietnamskim mediom, na początku pomyślał, że dziecko płacze, ponieważ zostało ukarane przez rodziców. Mężczyzna szybko się przekonał, że nie miał racji. Dziecko wołało o pomoc.

(…) gdy tylko usłyszałem, jak ktoś woła o pomoc, wystawiłem głowę z samochodu, rozejrzałem się i zobaczyłem dziewczynkę wychodzącą za balustradę balkonu. Natychmiast wyskoczyłem z samochodu

– cytuje mężczyznę serwis Vietnam Times.

Kurier uratował życie dziecka

Patrząc na nagranie, które trafiło do serwisu YouTube, naprawdę aż ciężko uwierzyć w to, że historia ma szczęśliwy finał. W tle słychać przeraźliwy krzyk kobiety, która była świadkiem zdarzenia.

Dziewczynka wychodzi za balustradę balkonu i posuwa się coraz dalej. W końcu jej rączka nie wytrzymuje – dziewczynka przez chwilę trzyma się balustrady, a potem spada. Całe zdarzenie rejestrują mieszkańcy sąsiedniego budynku.

Upadek z 12. piętra z pewnością miałby tragiczny finał. Ale Nguyen Ngoc Manh uratował życie dwulatki. Mężczyzna zdążył wejść na dach pobliskiego niewielkiego budynku. Próbował złapać dziewczynkę tak, by nie upadła bezpośrednio na ziemię. Udało się!

Na szczęście dziecko spadło mi na kolana. Szybko ją objąłem, a potem zobaczyłem, że z ust cieknie jej krew, bardzo się przestraszyłem

– relacjonował potem mężczyzna.

Dzięki kurierowi, który miał jedynie dostarczyć przesyłkę, dwulatka nadal żyje. Dziewczynka trafiła do szpitala. Ma złamaną rękę i nogę, ale jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Nguyen Ngoc Manh ma skręconą rękę. Kuriera okrzyknięto bohaterem. Jak sam twierdzi, nie mógł uwierzyć w to, co się wydarzyło. O życiu dwulatki zadecydowały sekundy. Ale i życie jej wybawcy z pewnością nie będzie już takie samo…

Czyżby cuda się jednak zdarzały?

Fotografie: Twitter (miniatura wpisu), Twitter

Polecane

Może Cię zainteresować