×

Mieszkańcy małopolscy powinni być ostrożni. Dwie tony chorego mięsa trafiło do sklepów!

Informacja o uboju chorych krów w Polsce wstrząsnęła światem. Wczoraj pisaliśmy o tym, że mięso z tzw. leżaków trafiło do niektórych restauracji i szkół na Słowacji, „mimo faktu, że polskie władze twierdziły, iż ta wołowina nie była eksportowana do państw UE”. Śledztwo słowackich służb weterynaryjnych wykazało jednak coś zupełnie innego. Teraz okazuje się, że co najmniej dwie tony chorego mięsa z mazowieckich ubojni wylądowało na półkach sklepów w województwie małopolskim.

Dwie tony mięsa od chorych i padłych krów

W miniony czwartek światło dzienne ujrzała informacja, która z pewnością nie spodoba się mieszkańcom powiatu nowosądeckiego, gdzie znajduje się zakład przetwórstwa mięsnego. To właśnie tam odkryto dwie tony mięsa, które prawdopodobnie podchodzi od chorych lub padłych krów z mazowieckich ubojni. W konsekwencji mięso miało trafić na półki sklepowe w całym województwie małopolskim. 

Z tego co mi wiadomo na teren województwa małopolskiego trafiły dwie tony tego mięsa – przyznaje w rozmowie z TVN24.pl  Grzegorz Kawiecki, zastępca Małopolskiego Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii

Twitter screen

Służby weterynaryjne robią, co mogą, aby wycofać podejrzane mięso z rynku

W firmie trwa kontrola, a weterynarze próbują zabezpieczyć kolejne partie mięsa, zanim trafi ono do sklepów. Dodatkowo polskie służby weterynaryjne wciąż ustalają, gdzie sprzedawano już podejrzane mięso i robią wszystko, aby wycofać je z rynku.

Na podstawie faktur ustalamy do jakich podmiotów zostało przekazane i idziemy jak po sznurku do kolejnych podmiotów, które je kupiły. W przypadku namierzenia produktów zawierających podejrzane mięso, wydajemy decyzję o zatrzymaniu ich dystrybucji – informuje Kawiecki

Pixabay

Koniecznie podziel się tą informacją z osobami z województwa małopolskiego. Dla własnego bezpieczeństwa, lepiej niech uważają na to, co kupują.

Może Cię zainteresować

zamknij