Kategorie Inne

Całą noc czuwała przy szpitalnym łóżku Adamowicza. Wcale nie jest z nim spokrewniona

Aleksandra Dulkiewicz będzie komisarzem Gdańska do wyborów nowego prezydenta – taką propozycję złożył jej premier Mateusz Morawiecki. Dulkiewicz to z wykształcenia prawniczka, która ma doświadczenie w pracy w ratuszu. Była pierwszym zastępcą Pawła Adamowicza, a wcześniej przeszła przez wszystkie szczeble kariery samorządowej.

Po śmierci prezydenta jego mandat nie został formalnie wygaszony

Postanowienie o wygaśnięciu mandatu tragicznie zmarłego prezydenta podpisał w środę – dwa dni od śmierci Adamowicza – komisarz wyborczy w Gdańsku. Warto także zaznaczyć, że taka kolej rzeczy jest równoznaczna z odwołaniem jego zastępcy lub zastępców. Kolejne decyzje należały już do obowiązków premiera, tj. decyzja o mianowaniu komisarza w Gdańsku, a także wyznaczenie daty przedterminowych wyborów na urząd prezydenta Gdańska.

Wybór komisarza

Dziś już wiadomo, że funkcję komisarza będzie pełnić Aleksandra Dulkiewicz, która we wtorek przyjęła propozycję pełnienia tej funkcji przedstawioną przez szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Michała Dworczyka i wojewodę pomorskiego, Dariusza Drelicha. Świeżo upieczona komisarz przyznała w rozmowie z TVN24, że „się nie wahała”.

Czuję, że szef, by tego oczekiwał – stwierdziła

Okazuję się jednak, że tego typu decyzja została bardzo pozytywnie odebrana i oceniona przez komentatorów, którzy uważają Dulkiewicz za bardzo mądrą, odpowiedzialną i rozsądną kobietę.

Mianowanie wiceprezydenta Aleksandry Dulkiewicz na komisarza Gdańska, to bardzo przyzwoity gest ze strony rządu. Ona była bliskim współpracownikiem śp. Pawła Adamowicza – pisze Artur Stelmasik, dziennikarz tygodnika „Niedziela”

Formalności związane z objęciem przez nią obowiązków będą musiały jednak trochę potrwać.

Wybory nowego prezydenta

W przypadku wygaśnięcia mandatu prezydenta miasta przed upływem jego kadencji, przeprowadza się przedterminowe wybory, które muszą się odbyć w ciągu 90 dni od śmierci prezydenta – w związku ze śmiercią Pawła Adamowicza musi to nastąpić przed połową kwietnia bieżącego roku. Data głosowania musi być skonsultowana z Państwową Komisją Wyborczą i wyznaczona na dzień wolny od pracy. Za obwieszczeniem, które zostaje ogłoszone na terenie miasta, stoi w tym przypadku wojewoda.

Kto na prezydenta Gdańska?

Wiele wskazuje na to, że jednym z kandydatów na to stanowisko będzie właśnie Aleksandra Dulkiewicz. Kto jeszcze? Ciężko odpowiedzieć na to pytanie. PiS deklaruje jednak, że nie wystawi swojego kandydata. Przypomnijmy tutaj, że w II turze poprzednich wyborów samorządowych w listopadzie 2018 roku, kandydat PiS, Kacper Płażyński, przegrał z Adamowiczem, który uzyskał wtedy 64,8% głosów.

Jak odpowie na to Platforma Obywatelska? Czy wystawi swojego kandydata? A może poprze Aleksandrę Dulkiewicz, do czego nakłania wiele osób, a w tym m.in. Stanisław Janecki z „Sieci”, Bianka Mikołajewska, wicenaczelna Oko.press oraz Tomasz Lis, kierujący „Newsweekiem”.

„Mamy jego dziedzictwo, ten testament do zrealizowania”

Dulkiewicz podkreśla, że chce wypełnić „testament” Adamowicza.

Jakkolwiek trudne jest to słowo, ale testament społeczny, polityczny. Te ostatnie słowa, które słyszeliśmy to jest to, jak widzi Gdańsk… Wierzę w to, że to nie jest śmierć bez sensu. Myślę, że każdy z nas jakieś wnioski z tego wyciąga. Mamy jego dziedzictwo, ten testament do zrealizowania. Z tą siłą społeczną, która się w tym smutku objawia, wierzę, że nie zabraknie nam gdańszczanom mądrości, rozwagi i odwagi, żeby Gdańsk się rozwijał, był miastem otwartym, solidarnym. To jest bardzo ważne – podkreśliła Dulkiewicz

Aktualna komisarz wspomniała również moment, w którym dowiedziała się o tym, że prezydent Adamowicz został ciężko ranny. Przyznała, że na tę wiadomość zareagowała bardzo emocjonalnie wykrzykując o wszystkim swojej 11-letnie córce. Córce, która natychmiast zalała się łzami. Dzisiaj ma do siebie pretensje, że powiedziała o wszystkim wprost małej dziewczynce.

O tym, jak blisko Dulkiewicz była z prezydentem, może świadczyć również fakt, że w momencie, kiedy walczył o życie, spędziła w szpitalu niemal całą noc.

Kim jest Aleksandra Dulkiewicz?

Aleksandra Dulkiewicz przyszła na świat 10 lipca 1979 roku w Gdańsku. Ukończyła prawo na Uniwersytecie Gdańskim. Swoje zamiłowanie do świata polityki odziedziczyła po rodzicach, Zbigniewie i Izabeli, którzy w okresie PRL związani byli z opozycją demokratyczną i działali w Ruchu Młodej Polski. Aleksander Hall, który jest przyjacielem zmarłego prezydenta i zna Aleksandrę Dulkiewicz od dziecka, opowiada o niej w bardzo ciepłych słowach.

Pamiętam, jak Ola działała w Młodych Konserwatystach, zawsze miała żyłkę społecznikowską, pracowała przy organizacji Gdańskich Areopagów. Jednym słowem: ta atmosfera domu aktywnego politycznie i społecznie musiała mieć na nią wpływ – wspomina w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”

Aleksander Hall nawiązał również do wydarzenia, które miało miejsce tuż po nagłej śmierci ojca Dulkiewicz w 2002 roku. To wtedy jako młoda dziewczyna wygłosiła bardzo dojrzałe przemówienie, które było związane ze śmiercią najbliższej jej osoby. Przemówienie, podczas którego „udało jej się opanować emocje” w sposób nieprawdopodobny, co z kolei świadczyło o jej sile.

Dulkiewicz udzielała się na każdym kroku

Brała udział w przygotowaniach Euro 2012 w Gdańsku, była zatrudniona w Europejskim Centrum Solidarności, w Gdańskiej Agencji Rozwoju Gospodarczego Invest, była szefową Klubu PO w Radzie Miasta Gdańsk, a także wielokrotnie asystowała prezydentowi Pawłowi Adamowiczowi, którego kampanią wyborczą kierowała w 2018 roku, za co był jej bardzo wdzięczny. W marca 2017 roku Dulkiewicz została ogłoszona wiceprezydent Gdańska ds. polityki gospodarczej.

Aleksandra Dulkiewicz zasłynęła z tego, że jest osobą wrażliwą, która w momencie podejmowania decyzji i jej realizacji, potrafi być bardzo stanowcza i zdecydowana, co jest w polityce bardzo pożądane.

Myślicie, że Aleksandra Dulkiewicz zostanie prezydentem Gdańska i stanie na wysokości zadania?