in

Kiedyś nazywali ją deską. Teraz o jej ogromnych piersiach mówi cały świat

Każdy ma swój ideał piękna. Tego samego zdania jest 36-letnia Cindy Starlet, która oszalała na punkcie operacji plastycznych. Kobieta marzyła o pięknym dużym biuście. Postanowiła więc zainwestować w swój wygląd. Zmieniła się nie do poznania! Kiedyś szara myszka, dzisiaj kusi na swoim koncie na Instagramie. To jeszcze nie wszystko też ma nowy cel – chce wyglądać jak lalka Barbie!

Historia Cindy jest dość prosta. W szkole zawsze była szarą myszką. Koledzy i koleżanki zaczęli wytykać ją palcami, gdy okazało się, że nie wygląda jak typowa dziewczyna. Ciny od zawsze miała mały biust. Nic dziwnego, że szybko przyklejono jej łatkę “deski”.

Jeszcze kilka operacji

Rozmiar biustu stał się obsesją Cindy. Kobieta za wszelką cenę chciała wyglądać ponętnie. Chciała mieć po prostu piękne piersi. Dlatego też zdecydowała się na szereg operacji plastycznych, które miałyby jej pomóc w spełnieniu swojego marzenia. I tak się zaczęło. 36-latka pokochała operacje powiększające jej biust.

Lalka Barbie

Teraz Cindy ma kolejne marzenie. Chce zostać posiadaczką największego biustu w rodzimej Norwegii. Kobieta ma w planach powiększenie biustu jeszcze aż o trzy rozmiary! Dzięki charakterystycznym blond włosom, wypełniaczach w ustach, ogromnym implantom piersi i zamiłowaniu do koloru różowego, Cindy została przez niektórych okrzyknięta kolejną żywą lalką Barbie. Wygląda na to, że 36-latce wcale to nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie – napędza jej karierę.

A wy co sądzicie o wyglądzie Cindy? Przesadziła?

Jednak czy, aby na pewno wygląda pięknie?

Źródło: papilot.pl, fakt.pl | Fotografie: instagram.com