×

Ciało 15-latka w Staninie. Tajemnicza sprawa zaginięcia i śmierci Mikołaja

Ciało 15-latka w Staninie. Niestety tragicznie zakończyły się poszukiwania chłopca, który wyszedł z domu na krótki spacer i przepadł bez wieści. W niedzielne popołudnie znaleziono zwłoki nastolatka. Jego zniknięcie i śmierć są bardzo tajemnicze. Śledczy starają się wyjaśnić okoliczności tego smutnego zdarzenia.

Ciało 15-latka w Staninie

25 września 15-letni Mikołaj wyszedł z domu późnym wieczorem, aby się przejść. Niestety chłopiec jakby rozpłynął się w powietrzu. Bliscy od razu zgłosili jego zaginięcie na policję. Przez kilka dni akcja poszukiwawcza nie przynosiła żadnego rezultatu. Zaangażowało się w nią wiele osób – rodzina i funkcjonariusze policji, druhowie OSP, a także i mieszkańcy okolicy. Wszyscy mieli nadzieję, że chłopiec odnajdzie się cały i zdrowy. Niestety niedziela 3 października przyniosła bardzo smutne wieści. Na terenie jednego z pustostanów w miejscowości Stanin w powiecie łukowskim odnaleziono ciało Mikołaja.

Rzecznik prasowy komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie, komisarz Andrzej Fijołek, w rozmowie z Radiem Lublin zdradził jedynie:

W niedzielę (03.10) około południa w jednym z pustostanów w Staninie znaleziono martwego 15-latka. Wstępnie oględziny nie wskazują na udział w jego śmierci osób trzecich.

Wyjaśnianie okoliczności śmierci 15-latka

Póki co policja nie zdradza więcej szczegółów na temat tej tajemniczej sprawy. Wciąż pojawia się w niej więcej pytań niż odpowiedzi. Funkcjonariusze pod nadzorem prokuratora prowadzą śledztwo mające na celu wyjaśnienie wszystkich okoliczności oraz przyczyny śmierci dziecka. Kluczowe mają być wyniki sekcji zwłok. Ciało Mikołaja zostało przekazane już do badań sekcyjnych.

To już kolejna śmierć nastolatka w ostatnim czasie. Kilka tygodni temu w całej Polsce zrobiło się głośno o śmierci dwóch 13-letnich dziewczynek w Dobczynie. Najprawdopodobniej popełniły samobójstwo i wszystko wcześniej dokładnie zaplanowały, ponieważ przyniosły ze sobą duże donice.

Ich ciało odkrył przypadkowy przechodzień, który wyszedł na spacer z psem. W rozmowie z Faktem powiedział:

Miały pomalowane oczy na czarno i ostry makijaż twarzy, przypominały manekiny. Były też bardzo eleganckie ubrane, obydwie na czarno. Jedna w spodnie, druga sukienkę. Pod nimi leżały plastikowe doniczki.

*Zdjęcia mają charakter poglądowy
Źródła: radio.lublin.pl, lublin.se.pl
Fotografie: twitter.com

Może Cię zainteresować

zamknij