×

Burze przerwały harcerzom wakacje. To jeszcze nie koniec nawałnic tego lata

Burze przerwały harcerzom wakacje. Ulewy i wyładowania atmosferyczne połączone miejscami z gradem i porywistym wiatrem zmusiły do ewakuacji blisko 500 osób. Wczasowicze z czterech obozów harcerskich w woj. kujawsko-pomorskim, pomorskim i warmińsko-mazurskim musieli zrezygnować z dalszego wypoczynku.

Burzowa aura

Jak dotąd tegoroczne wakacje były dla nas bardzo przychylne. Czerwiec i lipiec obfitowały w upalne, słoneczne dni. Niestety wszystko co dobre, szybko się kończy. W minione dni wszyscy byliśmy świadkami nawałnic oraz intensywnych burz, które przetoczyły się przez Polskę. W całym kraju strażacy musieli wyjeżdżać na interwencję prawie 2 tysiące razy. Jak poinformował media rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej bryg. Karol Batorski, wczoraj do godz. 21:00 strażacy interweniowali łącznie 1 939 razy. Straż pożarna pomagała w usuwaniu skutków podtopień, powalonych drzew oraz uszkodzonych dachów. Na szczęście na skutek niebezpiecznej pogody nikt nie ucierpiał.

Najwięcej interwencji miało miejsce na Mazowszu, gdzie strażacy byli wzywani 579 razy. Najczęściej o pomoc prosili mieszkańcy Płocka i Warszawy. 281 wyjazdów na miejsce zdarzenia odnotowano w woj. kujawsko-pomorskim, 236 w woj. pomorskim i 170 w woj. warmińsko-mazurskim. W związku z zagrożeniem wywołanym przez nawałnice konieczna była ewakuacja czterech obozów harcerskich – dwóch znajdujących się w woj. kujawsko-pomorskim, jednego w pomorskim i jednego w warmińsko-mazurskim. Bryg. Batorski mówił:

Łącznie ewakuowano do bezpiecznych obiektów około 550 uczestników obozów.

Burze przerwały harcerzom wakacje

Harcerze musieli opuścić swoje obozy m.in. w miejscowości Wenecja w powiecie ostródzkim (woj. warmińsko-mazurskie) oraz w Czernicy w gminie Brusy (woj. pomorskie).

Noc z poniedziałku na wtorek również była bardzo intensywna. Burze z gradem dały się we znaki mieszkańcom woj. świętokrzyskiego i woj. podkarpackiego. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał dla wspomnianych województw alerty pierwszego, czyli najniższego stopnia. Jak alarmuje IMGW, burze szybko przemieszczają się na północ. Na oficjalnej stronie instytucji czytamy:

Nadal znad Słowacji nad Małopolskę i Podkarpacie, a następnie nad Mazowsze będą przemieszczały się kolejne burze.

Obserwowana w tegoroczne wakacje pogoda to potwierdzenie przepowiedni jasnowidza Jackowskiego, który zapowiadał, że słonecznych dni będzie niewiele.

To jeszcze nie koniec

Wczorajsze burze doprowadziły do poważnych utrudnień w funkcjonowaniu kolei. Łamiące się gałęzie drzew uszkadzały trakcję w Warszawie. Problemy dotyczyły także samolotów. Kilka rejsów musiało zostać przekierowanych ze stolicy do Wrocławia, Poznania czy Modlina. Powalone drzewa oraz gałęzie zrywały linie energetyczne w powiatach sandomierskich i buskim. Na przerwy w dostawie prądu skarżyli się mieszkańcy około tysiąca powiatów. Gwałtownie podnoszą się również poziomy rzek, m.in. na Białej w Grybowie.

Rzecznik komendanta Państwowej Straży Pożarnej Krzysztof Batorski ostrzega, że w najbliższych dniach sytuacja może się powtórzyć.

Zawsze kiedy jest fala upałów, to musimy się spodziewać, że po niej następuje jakieś zderzenie tych frontów, mas zimnego powietrza z gorącym i wtedy powstają te gwałtowne zjawiska atmosferyczne.

Fotografie: Facebook (miniatura wpisu), Facebook, Twitter

Może Cię zainteresować

zamknij