Kategorie Życie

„Jakub zaplanował dla nas koszmarne Walentynki. Na początku myślałam, że on żartuje…”

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami. Niektóre pary je obchodzą, podczas gdy inne uważają, że miłość powinno się celebrować przez cały rok, a nie tylko 14 lutego. Parą, która obchodzi zbliżające się święto, jest Patrycja i Jakub. Dziewczyna poprosiła swojego partnera, aby przygotował dla niej z tej okazji jakąś niespodziankę.

I tak wszystko się zaczęło

Patrycja napisała maila do redakcji papilot.pl. Jest załamana propozycją Jakuba. Na początku myślała, że on żartuje, ale szybko przekonała się, że mówi na serio. Oto, co wymyślił Jakub:

Ja i Jakub jesteśmy parą od kilku miesięcy. W tym roku będziemy po raz pierwszy obchodzić walentynki. Jeszcze do niedawna nie mogłam się ich doczekać. Wyobrażałam sobie, że Jakub zaprosi mnie do restauracji, gdzie zjemy romantyczną kolację, a ja dostanę od niego bukiet czerwonych róż. W najgorszym przypadku przewidywałam wyjście do kina na komedię romantyczną, ale ta perspektywa również była dla mnie przyjemna. W najgorszych koszmarach nie przewidywałam, że Jakub zaplanuje dla mnie to, o czym opowiedział mi kilka dni temu. Szczególnie po tym, jak poprosiłam go o zapewnienie nam wyjątkowego wieczoru.

„Jakub zaplanował dla nas koszmarne Walentynki. Na początku myślałam, że on żartuje…”
pexels.com

Jakub zaprosił mnie na frytki i hamburgera do jednego z fast foodów. Na dodatek w galerii przy stolikach, a nie do „samodzielnego” lokalu. Przysięgam – myślałam, że robi sobie ze mnie żarty. Zapytałam go o to, a on odpowiedział, że nie. Jego zdaniem nie ma sensu tracić pieniędzy w restauracji, lepiej iść do fast food’a. „Tam też dostaniemy dobre jedzenie” – cytuję jego słowa. Trochę posiedzimy przy stolikach, a potem możemy iść do mnie i obejrzeć jakiś film. Myślałam, że się przesłyszałam, ale Jakub był poważny.

Po tamtej rozmowie przez kilka dni łudziłam się, że on chce mi zrobić niespodziankę, a tak naprawdę zarezerwował nam stolik w jakiejś fajnej restauracji. Niestety przypadkiem usłyszałam, jak rozmawia z bratem i porzuciłam złudzenia. Jakub naprawdę chce mnie zabrać do fast food’a w galerii.

„Jakub zaplanował dla nas koszmarne Walentynki. Na początku myślałam, że on żartuje…”
publicdomainpictures.net

Wiem, że kilka par wśród moich znajomych przygotowuje w domu romantyczną kolację. Pozostali udają się do kina albo do restauracji. Najgorsze jest to, że wszystkie koleżanki mają dłuższy staż związku. To stawia zachowanie mojego chłopaka w jeszcze gorszym świetle, ponieważ jesteśmy ze sobą tak krótko, a on stara się mniej niż faceci koleżanek będący z nimi w kilkuletnich związkach. Czego zatem mogę spodziewać się za rok? Czekolady z dyskontu i miłosnego wyznania? A może zupełnie niczego?

Ja już kupiłam Jakubowi prezent. To zestaw kosmetyków, o którym mi kiedyś wspominał. Poza tym kupiłam mu płytę jego ulubionego zespołu. Zapakowałam wszystko w kolorowy papier. Prezent czeka gotowy na półce.

Zastanawiam się, czy on w ogóle mnie kocha. Przecież mężczyźni, którym zależy na kobiecie, starają im się przychylić nieba. Jakub mówi, że mnie kocha, ale jego zachowanie tego nie oddaje, a planami na walentynki przebił wszystko.

„Jakub zaplanował dla nas koszmarne Walentynki. Na początku myślałam, że on żartuje…”
flickr.com

A może ja jestem zbyt wymagająca? Wiem, że Jakub pochodzi z niezbyt zamożnej rodziny, ale sam się utrzymuje. Poza tym faceci koleżanek również nie są bogaci, a jednak potrafią odłożyć pieniądze, gdy zachodzi taka potrzeba. Bo kochają swoje dziewczyny…

Czy waszym zdaniem przesadzam? Czy poczułybyście się upokorzone zaproszeniem do fast food’a w walentynki?

__________________________________
* Zdjęcia mają charakter poglądowy