×

2 miesiące po studniówce zmarła. Popłakałam się czytając, co przyjaciółki zrobiły z jej suknią

Bal szkolny. Niby nic takiego, ale większość dziewczyn dostaje zawrotu głowy, gdy tylko pomyśli o tym dniu. Ciężko zdecydować się na ubiór i w nerwach oczekuje się na zaproszenie od klasowego przystojniaka. Miesiącami trwają przygotowania. Przymierzenie kilkunastu sukienek, znalezienie wygodnych butów i rezerwacja bajecznej limuzyny.

Dla Catherine Malatesta to był także wyjątkowy dzień. Założyła granatową kreację i u boku swojego chłopaka wybrała się na bal. Niestety jej życie nie było takie różowe, jak można było wnioskować po zdjęciach z uroczystości. U 16-latki kilka miesięcy wcześniej zdiagnozowano nowotwór w czwartym stopniu. Na jej rodzinę ta wiadomość spadła tak nagle. Catherine trafiła do szpitala, w którym nieprzerwanie była przez kilka miesięcy. Mogła wyjść z niego dopiero noc przed balem. Mogła poczuć się tak, jak jej koleżanki. Cieszyła się ogromnie, choć zdawała sobie sprawę z tego w jak ciężkim stanie jest.

ku pamieci (1)

Jej mama była bardzo wzruszona, gdy zobaczyła swoją córkę tuż przed balem.

Odwróciła się do mnie i powiedziała: „Mamo, po raz pierwszy od dłuższego czasu czuję się naprawdę pięknie”. To był taki moment, którego nigdy nie zapomnę. Na zawsze zapamiętam to, jaka była szczęśliwa tego dnia. To był szczególny, wyjątkowy wieczór dla nas wszystkich.

ku pamieci (2)

Przed diagnozą Catherine była bardzo aktywnie działającą uczennicą. Była sportsmenką i udzielała się na każdym polu.

Wszystko zaczęło się od bólu w barku. Myślała, że to zwykła kontuzja, ale w grudniu 2014 roku zdiagnozowano u niej nabłonkowatokomórkowego mięsaka. Rzadki nowotwór dotyka jedną na dziesięć milionów osób. W przypadku Catherine rozprzestrzenił się na gardło i kręgosłup. Przeszła chemioterapię, promieniowanie i immunoterapię i mimo tak poważnego stanu, cały czas miała pozytywne nastawienie i nie przestała się uczyć. Znalazła nawet czas, aby kandydować na przewodniczącą szkoły. Nagrała swoją mowę z sali szpitalnej. Była bezkonkurencyjna.

ku pamieci (3)

Niestety Cahterine odeszła dwa miesiące po balu.

Zmarła drugiego września, niecały rok po zdiagnozowaniu choroby. Choć nie ma jej już wśród bliskich, jej rodzina i przyjaciele nigdy jej nie zapomnę. Ku pamięci swojej najlepszej koleżanki, cztery dziewczyny postanowiły uczcić pamięć Catherine w wyjątkowy sposób.

ku pamieci (4)

Po śmierci córki, rodzice zaprosili jej przyjaciółki, aby mogły wziąć to, co kojarzy im się z Catherine.

Dziewczynki zauważyły jej suknię z balu, wiszącą na drzwiach szafy i wtedy wpadły na pewien pomysł. Chciały założyć ją na własne studniówki. Mama była ogromnie wzruszona ich decyzją i nawet nazwała inicjatywę „Stowarzyszeniem wędrującej sukienki” (pomysł zaczerpnięty z powieści o tytule „Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów”).

ku pamieci (5)

Jillian Danton pierwsza poszła na bal w sukience Catherine.

Przyjaźniły się od dziecka. Razem grały w hokeja i spędzały wolny czas. Jillian czuła, ze Catherine jest dla niej jak starsza siostra.

Nosząc tę sukienkę, czułam się tak, jakby Cathy była ze mną. Uczucie, którego nie zamieniłabym za nic w świecie.

Mama Jillian była także poruszona sytuacją:

Bardzo smutne i wzruszające przeżycie. Przez chwilę czułam się tak, jakbym patrzyła na Catherine…

ku pamieci (6)

Dziewczynki czują się tak, jakby przez sukienkę duch ich przyjaciółki był razem z nimi.

Dla rodzica, który stracił dziecko, najtrudniejsze jest to, że ludzie zapomną… Dla nas naprawdę cenne jest to, że Catherine żyje w pamięci innych. Fakt, że dziewczynki robią coś takiego, bardzo mi pomaga i pozwala iść do przodu.

ku pamieci (7)

W tym roku trzy pozostałe przyjaciółki założą wyjątkową suknię.

Dziewczęta nie mają takiej samej sylwetki, ale o drobne przeróbki zadbała krawcowa, która dopasuje wszystko do rozmiaru każdej z nich. Przepiękna tradycja…

ku pamieci (8)

Polecane

Może Cię zainteresować