25-letnia ciężarna czuła dziwne parcie w brzuchu. Lekarze nie widzieli takiego przypadku nigdy wcześniej

W kwietniu 2015 roku karetka przywozi do szpitala z ukraińskiego miasta Dnipro ciężarną kobietę. Elena Sedova chciała się zbadać, ponieważ odczuwała dość nietypowe ruchy w swoim ciele. Lekarze, którzy spodziewali się normalnego porodu, nie mieli pojęcia, że będą świadkami najbardziej niezwykłego wydarzenia w ich karierze. Elena była dopiero w 25. tygodniu ciąży, ale COŚ dosłownie wypychało dziecko z jej łona…

Bardzo szybko sekret zostaje rozwiązany. Kobieta nie miała nawet pojęcia, że spodziewa się trojaczków. Dwójka znalazła się w górnej części macicy i wręcz wypychała siostrę na świat.

Nie było nawet czasu na zastanowienie się, co dalej.

Trzeba było działać, ponieważ liczyło się zdrowie i życie mamy i trojaczków. Najpierw na świecie pojawiła się Likeriya. Ważyła zaledwie 950 g. Natychmiast umieszczono ją w inkubatorze i lekarze szybko zajęli się pozostałymi dziećmi w łonie Eleny.

Ten przypadek był na tyle ciężki, że lekarze zdecydowali się jednak poczekać z przyjęciem porodu z dwoma pozostałymi dziewczynkami. Były tak malutkie i w związku z tym obawiano się o to, czy dadzą radę.

Do tego wszystkiego Elena nie mogła jeszcze zobaczyć swojej pierwszej córeczki, ponieważ musiała cały czas leżeć w łóżku.

Ogromnie bała się, że nie uda jej się donosić ciąży. Mija dzień. Tydzień. Dwa tygodnie i trzy… Lekarze zbierają rady od zaprzyjaźnionych specjalistów z całego świata. To pierwszy tego przypadek w kraju.

38 dni później Likeriya waży już prawie 1,5 kg.

Niestety Elena czuje się słabo i jest bardzo nerwowa. W końcu lekarze decydują się przyjąć poród i na świecie pojawia się Stefania i Zlata! Obie są zdrowe, a zmartwiona czekaniem mama w końcu może objąć całą trójkę!

Od tego czasu minęły prawie dwa lata. Trojaczki są aktywne i pełne energii Likeriya, która była znacznie mniejsza od sióstr, dziś cieszy się zdrowiem i nie różni się od dziewczynek. Dla mamy to na pewno największe szczęście!

Źródło: fakty.ua | Fotografie: youtube.com

DODAJ KOMENTARZ