Tragiczny wypadek w Łódzkim. Kobieta umierała na oczach 6-letniej córki

Do tragicznego wypadku doszło pod Rawą Mazowiecką, w wyniku którego zginęły dwie osoby. Sprawca czołowego zdarzenia ukradł forda, a gdy uciekał, zderzył się z nadjeżdżającym citroenem, którym jechała matka z dzieckiem. Kobieta zginęła na oczach córki. Dziewczynka została wyciągnięta z samochodu przez świadka zdarzenia.

6-latka widziała, jak w płonącym aucie umiera jej mama, a wszystko przez wypadek, do którego doszło przez złodzieja forda. Mężczyzna także zginął na miejscu

Dokładnie do tragicznego zdarzenia doszło w rejonie wsi Niemgłowy, koło Cielądza w województwie łódzkim. Wszystko zaczęło się od napaści na właściciela forda, który na przystanku czekał na swoją partnerkę.

Mogłoby się wydawać, że jest dorosłą kobietą. W rzeczywistości to jeszcze dziecko

Napastnik zażądał tego, aby kierowca go zawiózł we wskazane miejsce, ale gdy właściciel samochodu nie chciał tego zrobić, bandyta ukradł podstępem auto, a kierowcy przytrzasnął dłoń. Na szczęście mężczyzna wyswobodził się

Napastnik uciekał skradzionym fordem aż nagle zderzył się z nadjeżdżającym citroenem, którym jechała 33-latka z 6-letnią córeczką. Oba auta po silnym uderzeniu nagle się zapaliły. Płomień szybko został ugaszony przez przejeżdżających kierowców.

Zarówno złodziej jak i kobieta zginęli na miejscu. Przeżyła tylko 6-latka, a wszystko dzięki kierowcy, który najpierw ją wyciągnął z płonącego auta, a później ugasił ogień. Dziewczynka natychmiast została przetransportowana helikopterem do szpitala w Łodzi.

Policja prosi o kontakt osoby, które były swiadkami rozboju oraz tragicznego wypadku

Zobacz także:

Źródło: facebook.com | Fotografie: facebook.com