×

Wulgarne zaproszenie na ślub. „Zostaw małe gnojki w domu”

Wulgarne zaproszenie na ślub otrzymali goście pewnej australijskiej pary. Jeżeli miała być to forma żartu, to według internautów, była ona nietrafiona i niesmaczna.

Wulgarne zaproszenie na ślub

Każda para zdaje sobie sprawę, że organizacja ślubu to nie lada wyzwanie. Przyszli małżonkowie chcą nie tylko zadowolić siebie, ale i swoich gości. Przejmują się każdą drobnostką – dekoracjami, jedzeniem, a nawet zaproszeniami. To ostatnie wzbudziło ostatnio wiele kontrowersji wśród osób, które miały uczestniczyć w ceremonii ślubnej pewnej australijskiej pary.

Jeden z zaproszonych gości postanowił opublikować zdjęcie zaproszenia w Internecie. W poście poinformował, że nie weźmie udziału w ceremonii ze względu na brak szacunku do ludzi. Co takiego go zbulwersowało?

Główny nagłówek brzmiał: „Gó***, które musisz wiedzieć”. Poniżej znajdowała się lista najczęściej zadawanych pytań wraz z odpowiedziami. Pierwsze dotyczyło jedzenia: „Jedz to, co dostaniesz Ty tłusty sk*******”. Kolejna informacja dotyczyła ubioru: „Załóż, co chcesz. Możesz mieć goły, pi******* tyłek, mam to gdzieś”.

Na pytanie odnośnie hotelu, odpowiedź brzmiała: „Wyszukaj sobie sam, leniwy sk*******”. A jak dojechać na parking? „Kieruj się pi********** wskazówkami, które od nas otrzymałeś” – napisała para młoda.

Wulgarne zaproszenie na ślub

Facebook/Screen

„Małe gnojki”

Największe oburzenie wzbudziła jednak informacja dotycząca dzieci. Na zaproszeniu można było przeczytać bowiem: „Zostaw swoje małe gnojki w domu. Chcemy się nap*** (odwieziemy cię do domu)”.

To jednak nie wszystko. W zaproszeniu zasugerowano, co kupić na prezent: „Będzie idealnie, jeśli zechcesz podarować nam prezent lub dołożyć się do miesiąca miodowego” – to zdanie było najbardziej kulturalne ze wszystkich. Jak widać, najbardziej zależało im na podarunkach i potrafili trafnie ująć w słowa swoje prośby.

Z pewnością taki rodzaj zachęty do zabawy wywołał odwrotny skutek. Po udostępnieniu zdjęcia zaproszenia w jednym z serwisów, większość komentujących była zgodna, że para młoda przesadziła z wulgaryzmami. W komentarzach sugerowano, że powinni oni przede wszystkim pomyśleć o antykoncepcji, skoro tak niestosownie odnosi się do najmłodszych. Inni żartowali, że jedynym prezentem, jaki byliby skłonni podarować młodym, byłyby właśnie prezerwatywy.

Jak myślicie: czy to miała być forma żartu? A może przyszli małżonkowie chcieli po prostu zniechęcić gości do przybycia na ceremonię?

Źródła: www.dailymail.co.uk
Fotografie: Instagram (miniatura wpisu), Facebook, Pixabay

Może Cię zainteresować

zamknij