Kategorie Gwiazdy

Dorota Wellman dosadnie wypowiedziała się o starszych mężczyznach. Sama była z takim w związku

Dziennikarka Dorota Wellman często wyraża swoje zdanie publicznie i robi to w sposób dosadny. Tym razem tematem jej rozważań byli mężczyźni, a konkretnie starsi panowie, którzy porzucają swoje żony dla młodszych kobiet.

Bulwersujący wywiad

Impulsem do tego, była kontrowersyjna wypowiedź 51-letniego Yanna Moix. W jednym z wywiadów powiedział on, że kobiety po 50-tce nie da się kochać, ponieważ, jak przyznał:

[…] jest za stara i za brzydka. Wolę ciała młodszych kobiet. Ciało 25-letniej kobiety jest niezwykłe, natomiast kobiety w wieku 50 lat wcale nie jest nadzwyczajne

Reakcja Doroty

Wellman nie mogła przejść obojętnie obok tak bulwersującej wypowiedzi francuskiego pisarza. Nie przebierała w słowach i nazwała Moixa „podstarzałym seksistą i kretynem”. Mało tego, napisała felieton, w którym dosadnie przedstawia swoje poglądy na temat starszych mężczyzn, którzy zostawiają żony dla młodszych kochanek.

Kryzys wieku średniego?

Pani Dorota nazywa takich mężczyzn „podtatusiałymi donżuanami”, którzy myślą, że młode ciała zastąpią im miłość.

Śmieszą mnie mężczyźni, którzy zamieniają żony na młodszy model. Którzy myślą, że sterczące piersi i jędrne pośladki zastąpią miłość, przywiązanie i przyjaźń. Których dziewczyna jest młodsza od ich córki. Podtatusiałe donżuany. A ja nie lubię starych mężczyzn, którzy z wywieszonym językiem (i nie tylko) latają za młodymi dziewczynami. Ubierają się w obcisłe spodenki (często czerwone), trampeczki, czapeczki i już są młodzieżowi, pełni wigoru i potencji (za pomocą tego, co powoduje, że konar płonie, żagiel staje lub erekcja ma kolor niebieski). Nagle zaczynają biegać maratony, choć im grożą zawałem, mówią młodzieżowym językiem i z piękną dziewczyną u boku robią sobie kolejne selfie na Fejsa

Wspomnienie z młodości

Autorka felietonu jest szczęśliwą mężatką od ponad 30 lat. Zapewne nie pamięta już, że sama w wieku 17 lat, związała się ze starszym od siebie mężczyzną i to o 23 lata!

Swój sekret wyjawiła kilka lat temu w programie „Najsztub słucha”:

On mnie uczył, jak być kobietą. Znalazłam sobie „tatusia”. Znalazłam sobie kogoś dojrzałego, dla kogo byłam księżniczką, kto otaczał mnie miłością i adoracją, kto był niezwykłym partnerem intelektualnym dla mnie. Ja się zakochałam w jego umysłowości. On mnie uwiódł mózgiem. Oczywiście było w tym coś bardzo imponującego, że 17-latką zainteresował się dojrzały fajny, bardzo przystojny mężczyzna. To mi bardzo dobrze zrobiło na kobiecość

Czy Dorocie Wellman zmieniły się poglądy, czy tylko punkt widzenia?