×

Fryzjer poinformował 10-latka, że odciął mu ucho. W oczach chłopca widać było strach

10-letni Vito DiPalma z Florydy od lat chodził do tego samego fryzjera, Jude Sannicandro. Wiedział, że idąc do niego, zostanie ostrzyżony dokładnie tak, jak tego oczekuje. Młody chłopiec uwielbiał tam przychodzić również z innego powodu. Oboje z Jude znaleźli wspólny język i bardzo szybko się zakolegowali. W salonie fryzjerskim nie brakowało więc miejsca zarówno na rozmowy jak i żarty. Kiedy chłopiec udał się do swojego kolegi ostatnim razem, nie było mu jednak do śmiechu, a wręcz przeciwnie – przeżył prawdziwy koszmar!

Twarz 10-latka dosłownie zalała krew

Podczas strzyżenia barber z Florydy… „obciął” ucho 10-letniemu chłopcu. Zdjęcia i nagranie z całego incydentu obiegły sieć z prędkością światła. Nie ma się co dziwić, bo całość wyglądała wyjątkowo przerażająco. Zamieszczone w Internecie materiały przedstawiają zapłakanego chłopca, którego twarz dosłownie zalewa krew.

Youtube

Oboje niejednokrotnie pozwalali sobie na różnego rodzaju żarty

Jak już wcześniej pisaliśmy, Vito i Barber znali się od dawna, a co za tym idzie, oboje niejednokrotnie pozwalali sobie na różnego rodzaju dowcipy. Oczywiście wszystko było w granicach rozsądku, a przynajmniej tak mogłoby się wydawać. Aby przybliżyć Wam całą sytuację i więź, jaka łączyła dwójkę naszych bohaterów, zdarzyło się, że 10-atek podłożył swojemu fryzjerowi… karalucha! Co byście zrobili na jego miejscu? Jude Sannicandro najzwyczajniej w świecie postanowił się zemścić i to w wyjątkowo „brutalny sposób”. W końcu chłopiec sam sobie na to zapracował. Pytanie tylko, czy fryzjer 10-latka nie przesadził?

Ucho dosłownie spadło mu na ziemię

Kiedy chłopak ostatnim razem przyszedł do salonu, było naprawdę krwawo. Oczywiście, każdemu barberowi może zdarzyć się gorszy dzień. Każdemu również może się zdarzyć delikatnie skaleczyć klienta, ale przecież są jakieś granice. Tym razem chłopiec wyglądał jakby padł ofiarą jakiegoś zamachu. Na tym jednak nie koniec… Kiedy zobaczył, że na ziemię spada jego ucho, w oczach dosłownie stanęły mu łzy.

Czy to moje ucho?! – zapytał, po czym zaczął wołać mamę

Youtube

Jak do tego doszło?

Rzeczywistość na szczęście okazała się być nieco inna, niż początkowo zakładał chłopiec. Zarówno krew, jak i ucho 10-latka… były sztuczne. Cała sytuacja miała być jednym z kolejnych dowcipów, na który pozwolił sobie barber. Trzeba przyznać, że tym razem przeszedł sam siebie, prawda? Do wszystkiego podszedł jednak z głową. Zanim pozwolił sobie na „krwawy dowcip” zapytał rodziców chłopca o zgodę. Ci przystali na jego propozycję. „Odcięte ucho” wywołało ostatecznie uśmiech również na twarzy Vito DiPalma, co nie zmienia faktu, że malec faktycznie dał się nabrać i początkowo wcale nie było mu do śmiechu.

Youtube

Myślicie, że 10-latek zrewanżuje się fryzjerowi? Z niecierpliwością czekamy na to, co dla niego przygotuje!

Polecane

Może Cię zainteresować