×

Ojciec Dawidka chciał podstępem zmylić śledczych. „Jego telefon mógł jechać innym autem”

Dzisiaj mija kolejna, ósma już doba poszukiwań 5-letniego Dawida Żukowskiego. Służby apelują, że nie spoczną, dopóki chłopiec się nie odnajdzie. Na chwilę obecną śledczy koncentrują swoje siły w okolicach węzła Konotopa. To właśnie tam miał zaprowadzić ich telefon ojca Dawida Żukowskiego po sprawdzenie miejsca logowania na komórce. Pytanie tylko, czy powinno być ono wiarygodnym sygnałem do wyznaczenia miejsca, gdzie może przebywać chłopiec? Kryminolog z Uniwersytetu Warszawskiego ma na ten temat mieszane uczucia. Jego zdaniem równie dobrze mogła to być zmyłka. W końcu mężczyzna miał dwa tygodnie na to, aby dokładnie wszystko zaplanować.

Zabezpieczono szereg dowodów

W toku postępowania zabezpieczono szereg dowodów, między innymi nośniki danych z których korzystał ojciec, komputery i telefony. Biegli je sprawdzają. To może ujawnić jego zachowanie, czy to planował czy kontaktował się z innymi osobami… Historie innych tego typu spraw, wskazują, że osoby, które podejmowały tego typu działania, zostawiły jakieś ślady w poczcie elektronicznej czy też na sprzęcie – wyjaśnił Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie

Fakt24

Mężczyzna wszystko dokładnie zaplanował?

Śledczy wciąż próbują ustalić, czy mężczyzna mógł działać w sposób zaplanowany.

Mogło to być działanie chaotyczne i prowadzone pod wpływem impulsu, trudno to ocenić, ale mogło być też planowane. Na to wskazują takie rzeczy jak to, że pomimo kolejnych dni poszukiwań, nie udało się ustalić co się stało z dzieckiem. Osoba, która działa chaotycznie, z reguły zostawia jakieś ślady – zwrócił uwagę Łapczyński

Prokurator odniósł się również do doniesień, że matka odbyła z ojcem Dawida długą rozmowę, kiedy ten jechał już do Warszawy. Podobna miała go poinformować wtedy o rozwodzie. Zdaniem Łapczyńskiego plotki te nie mają nic wspólnego z prawdą. Szczegóły rozmowy nie zostały jednak zdradzone.

Z informacji jakie posiadamy wynika, że nic takiego nie było. Była tylko krótka rozmowa matki z dzieckiem, dosłownie kilka zamienionych zdań, które nie budziły niczego niepokojącego. Później odbywała się już tylko korespondencja poprzez wiadomości SMS – sprecyzował

Fakt24

Teren poszukiwań

Bez wątpienia dobrze wytypowane miejsce byłoby kluczem do rozwiązania sprawy 5-letniego Dawida. Nie jest to jednak takie proste i oczywiste, jak wielu ludziom mogłoby się wydawać.

Poszukiwania skupiły się wokół jednego miejsca, ale one nie przynoszą rezultatu. Niejako naturalnym jest pytanie, czy dobrze wytypowano to miejsce, ale chcę też powiedzieć, że to się bardzo łatwo ocenia z perspektywy studia telewizyjnego i bez dostępu do akt… nawet jeśli będziemy mieli najlepszy sprzęt, to jeśli będziemy szukać nie tam, gdzie trzeba, to nigdy tego celu nie znajdziemy. A żeby wytypować ten obszar, potrzebne są informacje z tradycyjnych źródeł, czyli od świadków, z kamer i typowo policyjnej pracy – mówił na antenie TVN 24 kryminalistyk z Uniwersytetu Warszawskiego Piotr Girdwoyń

Telefon ojca Dawida Żukowskiego

TVN24

Telefon ojca Dawida Żukowskiego

Jednym z dowodów w śledztwie ma być logowanie z telefonu ojca Dawidka. Nie mniej jednak mężczyzna, który popełnił samobójstwo, mógł wziąć to wcześniej pod uwagę. Niewykluczone więc, że wspomniane logowania były niczym innym jak zmyłką dla śledczych, a komórka np. jechała w inny samochodzie.

Możemy sobie wyobrazić taką sytuację, że ktoś planując taki czyn, umawia się ze znajomym, który weźmie telefon i pojedzie konkretną trasą, gdzie ten telefon będzie się logował. Jeśli tam nie będzie monitoringu, jeśli te informacje z logowania się nie potwierdzają, to trzeba szukać innego potwierdzenia – tłumaczy Girdwoyń

Telefon ojca Dawida Żukowskiego

Fakt24

Ile mogą potrwać poszukiwania chłopca?

Ciężko powiedzieć. Zdaniem kryminalistyka wielu ludzi jest wychowanych na serialach, gdzie wszystko dzieje się o wiele szybciej. Rzeczywistość jest jednak zupełnie inna. Na czas wpływa chociażby weryfikacja i dokładna analiza badań kryminalistycznych. Śledczy dopiero po wyciągnięciu odpowiednich wniosków są w stanie konstruować najbardziej prawdopodobne wersje, które są w stanie przybliżyć ich do celu.

Nie mniej jednak szanse na to, że chłopiec może odnaleźć się żywy, maleją z każdą chwilą.

Wierzycie, że Dawidek się odnajdzie?

Polecane

Może Cię zainteresować