Kupiła świąteczną ozdobę za 11 zł. Dopiero w domu dostrzegła, czym tak naprawdę jest

Strych czy piwnica to zazwyczaj miejsca, które nie są odwiedzane przez nas na co dzień ze względu na swoją specyfikę. To właśnie tam przetrzymujemy sterty niepotrzebnych ubrań i otrzymanych lub kupionych przez nas przedmiotów. Przedmiotów, które niekiedy mogą okazać się bardzo wartościowe, choć zwykle zupełnie nie zdajemy sobie z tego sprawy. Kiedy jednak sobie to uświadomimy, najzwyczajniej w świecie ciężko jest nam w to uwierzyć.


Świąteczna ozdoba

Stephanie Coueignoux z Massachusetts w jednym z lokalnych sklepów z używanymi rzeczami kupiła bożonarodzeniową ozdobę z kształcie serca. Zapłaciła za nią zaledwie 3 dolary (około 11 złotych). Jedynym powodem, dla którego to zrobiła, był fakt, że bardzo jej się podobał blask przedmiotu przy zapalonym świetle.

Ornament przedstawiał anioły i wikingów. Od samego początku zwrócił moją uwagę – wspomina Stephanie

Ozodoba, która skrywa w sobie pewną tajemnicę

Okazuje się, że ozdoba była nie tylko piękna, ale również niezwykle wartościowa – przynajmniej dla kogoś. Kiedy Stephanie dotarła do domu, postanowiła dokładnie przyjrzeć się ornamentowi. Kiedy powiesiła go i zapaliła światło, zobaczyła, że w środku ozdoby coś się porusza.

W środku znajdowały się dwie małe piłeczki – mówi Stephanie

Po chwili ozdoba w kształcie serca wypełniła się pudrową substancją.

Stephanie jest przekonana, że to nie jest tylko zwykła ozdoba lecz coś zdecydowanie bardziej cennego – urna z popiołem zmarłej osoby w środku. Kiedy zdała sobie z tego sprawę, postanowiła odnaleźć jej prawowitego właściciela. W tym celu opublikowała jej zdjęcie na Facebooku i opisała całą sytuację.

Historia Stephanie jest najlepszym dowodem na to, że należy dokładnie przyglądać się używanym przedmiotom. Nigdy tak naprawdę nie wiadomo, jak wielką tajemnicę mogą w sobie skrywać.

Źródło: facebook.com, en.newsner.com | Fotografie: facebook.com