×

Stylistka rzęs ją oszpeciła. Błagała, aby ktoś usunął to, co miała na powiekach

Stylistka rzęs ją oszpeciła. Klientka salonu kosmetycznego wyszła z zabiegu zrozpaczona. Patrząc w lustro nie mogła uwierzyć, że to ona. Nieudolna kosmetyczka zrujnowała jej wygląd. Powrót do dawnej wersji nie był wcale prosty.

Stylistki od siedmiu boleści

Prowadzenie własnego salonu kosmetycznego to rewelacyjny biznes. Biorąc pod uwagę, że przykładowo cena powiększenia ust kwasem hialuronowym wynosi od 450 do nawet 1 400 zł, podczas gdy wartość użytego preparatu to zaledwie kilkadziesiąt zł, zyski z takiej działalności są gigantyczne.

Widząc, jak wielkie pieniądze można zarobić na usługach kosmetycznych, stale przybywa nowych salonów, często prowadzonych przez kobiety, które ukończyły weekendowe lub tygodniowe kursy. Nierzadko ich gabinety mieszczą się w domach lub mieszkaniach, co dodatkowo ogranicza koszty działalności. Niestety pokój przerobiony na pseudo gabinet i tygodniowy kurs zamiast kilkuletniego studium wcześniej czy później dają o sobie znać. Efektem są krzywo ostrzyknięte usta, brwi przypominające plaster czy źle doczepione rzęsy. Ten ostatni problem miała okazję poznać na własnej skórze pewna klientka.

Przyjemny pobyt w salonie kosmetycznym, mający na celu poprawę wyglądu zakończył się prawdziwym dramatem. Nie dość, że efekt zabiegu okazał się daleki od oczekiwanego, to klientka została okrutnie oszpecona. Kobieta odwiedziła salon Alyssia Hubbard. Niestety nie wiedziała, że jego właścicielka jest samozwańczą stylistką. Gdy wyszła z gabinetu, jej rzęsy przypominały sklejone frędzle od dywanu. Nadmierna warstwa kleju tak mocno obciążyła rzęsy, że te zaczęły wypadać. Oczy poszkodowanej były okropnie zaczerwienione i nieustannie łzawiły.

Kobieta musiała udać się do kolejnej kosmetyczki, aby ta usunęła szpecące ją rzęsy i na ich miejsce zamontowała nowe.

Stylistka rzęs ją oszpeciła

Specjaliści radzą, aby wystrzegać się odwiedzania domowych salonów kosmetycznych oraz miejsc, które nie wzbudzają naszego zaufania. Nawet najprostszy zabieg może doprowadzić do ciężkiej choroby.

(…) przenoszenie bakterii, a nawet wirusów (w tym HSV). Gdy stylistka nie zachowuje zasad higieny pośredniej i bezpośredniej stanowi zagrożenie dla zdrowia klientki.

Koszt założenia sztucznych rzęs w renomowanym salonie w stolicy to wynosi między 150 a 400 zł. Cena usługi obejmuje nie tylko aplikację, ale także rzęsy oraz kleje. Wyłącznie dobrej jakości produkty są w stanie zapobiec wystąpieniu ewentualnej alergii.

Niemniej jednak, w sieci możemy znaleźć sporą ilość tańszych ofert. Niektóre „kosmetyczki” ogłaszają swoje usługi za jedynie 50 zł. Chętnych nie brakuje. Zofia Jasińska, znana i ceniona stylistka rzęs ostrzega jednak przed korzystaniem z takich ofert.

Mowa tu o poparzeniach rogówki i erozji. Niepowodzenia te są spowodowane brakiem uważności stylistki podczas umieszczania płatków i taśm w okolicy oka, a także niedomykalność powiek, która nie jest korygowana.

@luxelashinclaluxie🚨 WARNING ⚠️ Be careful when Traveling and Having a Lash Emergency 🚨 or this could be YOU ! ##viral_video ##destoryed ##omgyuck ##viral_video_ontiktok♬ Oh No No No – Music Falcon

Źródła: kobieta.wp.pl
Fotografie: TikTok (miniatura wpisu), TikTok, Facebook

Może Cię zainteresować

zamknij