Kategorie Życie

Dzieci błagały ojca, aby nie strzelał do nich, mamy i dziadków. „Nie chcemy umierać”

Do tragicznego zdarzenia doszło w Nowy Rok w Melbourne, gdzie 39-letni William Bian Stillwell zaatakował żonę i teściów. Mężczyzna wtargnął na posesję teściów, na której przebywała jego żona z 5-letnimi bliźniakami. Wpadł w szał i zaczął strzelać.

Wymierzył bronią do żony i strzelił

Dzieci były przerażone i błagały ojca, aby przestał. Na nic zdały się jednak ich słowa, ponieważ mężczyzna postrzelił także teściów. Dzieciom udało się uciec z domu. Wcześniej jednak błagały: „Tatusiu, nie chcemy umierać”.

Dzieci błagały ojca, aby nie strzelał do nich, mamy i dziadków. „Nie chcemy umierać”

Mimo błagań dzieci, 39-latek nie miał zamiaru przestać strzelać. Wpadł w szał

Mężczyzna dowiedział się z filmów zamieszczonych w telefonie żony, że ta go zdradza z jego najlepszym przyjacielem i to miało doprowadzić do furii. Kilka dni przed atakiem żona zażądała seperacji i zamieszkała u swoich rodziców.

Zarówno żona jak i teściowie zostali poważnie ranni. Lekarze jednak mają nadzieję, że cała trójka przeżyje

39-latek został oskarżony o usiłowanie zabójstwa, włamanie z bronią, znęcanie się nad dziećmi i nielegalne posiadanie broni palnej.

Dzieci błagały ojca, aby nie strzelał do nich, mamy i dziadków. „Nie chcemy umierać”

Chciał dopuścić się najgorszego na oczach swoich dzieci…