Kategorie WideoŻycie

Grupa nastolatków nagrywała śmierć niepełnosprawnego 32-latka, który topił się w jeziorze

Grupa nastolatków od 14 do 16 lat zaczęła kręcić topiącego się 32-latka, nie reagując kompletnie na jego wołanie o pomoc. Do tragedii doszło w lipcu tego roku w stanie Floryda. Nieletni nie tylko nie pomogli, ale śmiali się z niepełnosprawnego (jak się później okazało) mężczyzny, a tragiczne zdarzenie nakręcili, a film umieścili w Internecie.

Zatrważające, że nikt z tej grupy nawet przez chwilę nie zwątpił w to, że co robią jest złe i że ktoś traci na ich oczach życie.

Jamel Dunn utopił się w jeziorze Cocoa, nie mając szansy na to, że ktoś mu pomoże. W sieci zawrzało. Publiczne oburzenie osiągnęło zenit, tym bardziej, że grupa została przesłuchana, ale nie można ich oskarżyć, ponieważ w bezpośredni sposób nie mieli do czynienia ze śmiercią 32-latka. Aż niewiarygodne, że tak stanowi prawo…

Nie musieli wskakiwać za nim do wody, ale zamiast tego mogli przestać kręcić film i zadzwonić najzwyczajniej w świecie po pomoc. Wybrali sensację i rozgłos zamiast tego, aby uratować komuś ŻYCIE! Całemu przykremu zdarzeniu towarzyszyły także żenujące komentarze: Głupi, wyłaź stamtąd, I tak nikt Ci nie pomoże, a gdy mężczyzna nie miał więcej siły i zniknął pod wodą, ktoś z nastolatków powiedział: No i się utopił.

W którą stronę zmierza świat? Jak można czuć się bezpiecznym, gdy człowiek, człowiekowi wilkiem…