Ryba z ludzką twarzą
Kategorie InneŚwiat

Kobieta nad brzegiem jeziora sfilmowała dziwną rybę. „Miała ludzką twarz i płynęła do mnie”

Kobieta zamarła ze strachu przed tym, co zobaczyła w wodzie. Ryba z ludzką twarzą podpłynęła w jej kierunku. Pomimo niepokoju, postanowiła nagrać to niecodziennie spotkanie.

Ryba z ludzką twarzą

Kobieta, która spacerowała nad brzegiem jeziora w miejscowości Kunming w Chinach, dostrzegła w wodzie karpia, którego umaszczenie na głowie przypominało… ludzką twarz! Nagrała to przedziwne spotkanie i udostępniła w sieci.

Na górnej części grzbietu widać dwie czarne kropki przypominające oczy, dwa pionowe paski przypominające boki nosa i poziomą linię przypominającą usta.

Przekonajcie się sami:

Takich ryb jest więcej!

Co ciekawe, nie jest to pierwszy taki przypadek. Podobne „potwory” widywano już na Tajwanie i w Wielkiej Brytanii. Internauci nie kryją rozbawienia tym „niezwykłym” odkryciem. Wielu odczuwa smutek, ponieważ mieli nadzieję, że jest to legendarny pokemon Magikarp. Inni z kolei deklarują, że w życiu by jej nie zjedli, bo budzi w nich obrzydzenie. Kreatywność w komentarzach doprawdy zadziwia.

Zabawne, że 20 lat temu powstała gra komputerowa, polegająca na opiekowaniu się dziwacznym wodnym stworem – rybą, która miała ludzką twarz. To wydana w 1999 roku na Dreamcasta gra nosiła nazwę Seaman. Czyżby karp opuścił ekran i dostał się do chińskiego jeziora?

Nowy gatunek?

Fani teorii spiskowych i nieznanych potworów będą niepocieszeni, bo na nagraniu nie widać żadnego monstrum. To zwykły karp koi, niezwykle popularna ryba, którą możemy spotkać w wielu oczkach wodnych.

Skąd „twarz” na jej głowie? Cóż, to zapewne niespodzianka genetyki i nietypowe ubarwienie. Na umaszczenie może mieć wpływ wiele czynników, np. zanieczyszczone środowisko, o co nie jest trudno w Chinach. Także w hodowli dzięki odpowiedniemu krzyżowaniu, można uzyskać niezwykłe odmiany umaszczenia.

Ryba z ludzką twarzą
Pixabay.com

Jak podaje The Sun, podobnego karpia złapano w 2016 roku w Wugang w Chinach. Student Qiu Xiaohua nie zdecydował się zjeść ryby i zatrzymał ją w domu żywą. Podobno kolekcjonerzy takich okazów chcieli zapłacić za nią 40 tys. dolarów.

Odważylibyście się spojrzeć tej rybie w „twarz”, a później wrzucić ją na patelnię?