in ,

Nie chce posyłać dziecka do komunii. Z przyjęcia i prezentów jednak nie rezygnuje

Gorący sezon pierwszokomunijny trwa. W związku z tym tysiące dzieci w całym kraju po raz pierwszy przystępują do komunii. Na tym jednak nie koniec, bo tuż po uczestnictwie w uroczystej mszy świętej, wiele rodzin wybiera się na specjalnie zorganizowane z tej okazji przyjęcia. Jak to się jednak ma do osób, których rodzice są niewierzący, w związku z czym ich dzieci nie uczęszczają na lekcje religii? Historie, które mogą być odpowiedzią na to pytanie, zostały przedstawione na portalu wp.pl.

Komunie dzisiaj

Dzisiejsze komunie znacznie różnią się od tych, które miały miejsce jeszcze w niedalekiej przeszłości. Dzisiaj to nie tylko wydarzenie duchowe, ale również społeczne i rozrywkowe, czego najlepszym dowodem jest to, co dzieje się tuż po uroczystej mszy w kościele. Nie da się ukryć, że sporą część dzisiejszych 9-latków znacznie bardziej ekscytują prezenty, przyjęcie i odświętne stronie niż uczestnictwo w nabożeństwie.

Nie chce posyłać dziecka do komunii. Z przyjęcia i prezentów jednak nie rezygnuje
UdostępnijPixabay

Magda postanowiła nie posyłać starszego syna do komunii. Nie zmienia to jednak faktu, że nie obyło się bez przyjęcia i prezentów

W związku z tym, jak wielu rodziców i uczniów podchodzi do sakramentu, Magda postanowiła nie posyłać starszego syna do komunii. Skąd taka decyzja? Otóż mama chłopca od lat studiuje Biblię. Na jej podstawie stwierdziła, że zinstytucjonalizowanie wiary wcale nie służy duchowości. I choć w związku z tym jej syn nie przyjął komunii, nie zmienia to jednak faktu, że rodzina nie odeszła od uroczystego przyjęcia. Przyjęcia, które w dzisiejszych czasach ma często większe znaczenie niż samo „przyjęcie Jezusa do serca”. Oczywiście do tego wszystkiego doszły jeszcze prezenty. Rodzice chłopca nie chcieli, żeby ich syn poczuł się gorzej niż jego koledzy i koleżanki z klasy.

Uważam, że cała polska otoczka komunii to nic innego jak przekupywanie dzieciaków nieświadomych tego, czym jest wiara i religia. Który 9-latek marzy o dołączeniu do Kościoła? Który rozumie biblijne opowieści inaczej niż odmianę bajek? Dzieci rozmawiają o sukienkach, przyjęciach, prezentach, nie o Bogu. Mam 30 lat i doskonale pamiętam, jak to było… Chcę, żeby duchowość moich dzieci rozwijała się świadomie. Jeśli za kilka lat podejmą decyzję o chrzcie czy przystąpieniu do komunii, będę ich w tym wspierała – mówi Magda

Nie chce posyłać dziecka do komunii. Z przyjęcia i prezentów jednak nie rezygnuje
UdostępnijPixabay

Zamiast komunii wysłała córkę na wakacje

Asia, mama Igi, również nie posłała 9-letniej wtedy córki do komunii. Kiedy inne dzieci „przyjmowały ciało Chrystusa”, Asia wraz z mężem i córką poleciała na tydzień do Hiszpanii. Czy dziewczynce było z tego powodu przykro? Nie. Oprócz tego mama Igi wciąż myśli o świeckim przyjęciu dla dziewczynki, aby również mogła opowiedzieć o nim swoim koleżankom.

Uważam, że rodzice są wmanewrowywani w komunię przez szkołę i Kościół. Znam wiele osób, które są niewierzące, nie chodzą z dziećmi na niedzielne msze, ale i tak zdecydowali się na uczestniczenie w tej całej szopce, żeby ich dziecko nie czuło się wykluczone albo gorsze – komentuje Asia

Nie chce posyłać dziecka do komunii. Z przyjęcia i prezentów jednak nie rezygnuje
UdostępnijPixabay

Kto odpowiada za konsumpcyjną otoczkę komunii?

Głos w sprawie konsumpcyjnego podejścia o pierwszej komunii świętej zabrała psycholożka Katarzyna Kucewicz. Jej zdaniem za taką koleją rzeczy stoi rodzina, która coraz częściej postępuje zgodnie z zasadą „zastaw się, a postaw się”. Tyczy się to przyjęć, stroi, prezentów czy też pieniędzy, które dajemy w kopercie innym osobom.

W Polsce zrobiliśmy z pierwszej komunii świętej nieomal drugie Boże Narodzenie. Wydarzenie, na które czeka się ze względu na otoczkę, a nie okazję. Teraz ciężko to wszystko odkręcić, więc nie dziwi mnie pojawianie się takich inicjatyw jak „świeckie przyjęcia”. Jako psycholog ani ich nie potępiam, ani nie popieram – komentuje Kucewicz

Nie chce posyłać dziecka do komunii. Z przyjęcia i prezentów jednak nie rezygnuje
UdostępnijPixabay

I choć „klimat komunii” bardzo się zmienił, nie ulega wątpliwości, ze spotkanie z rodziną, jak i całe przyjęcie, jest bardzo pozytywnym doświadczeniem dla dziecka – również tego, które „nie przyjmuje pana Jezusa”.

Nie oszukujmy się, że takie przyjęcie sprawi, że oszczędzimy dziecku poczucia wykluczenia. W końcu komunią żyje się kilka miesięcy – są próby, wycieczki, organizacja przyjęcia i wybór stroju. Kluczem jest rozmowa i wytłumaczenie dziecku czym jest wiara, a czym religia. Co to jest komunia i dlaczego do niej przystępuje lub nie. To nie tak, że świeckie przyjęcie uczy materializmu, a komunia święta nie. Bez wyjaśnienia dziecku, o co w tym wszystkim chodzi, komunia jest pozbawiona wymiaru duchowego tak samo, jak świeckie przyjęcie – wyjaśnia Katarzyna Kucewicz

Niektórzy rodzice posuwają się jednak o krok dalej w przypadku dzieci, które nie chcą iść na mszę lub nie zamierzają uczyć się modlitw. Motywują je wtedy perspektywą prezentów – „dostaniesz coś, jak zrobisz coś”. Zdaniem psycholożki to nic innego jak zabijanie duchowości na wczesnym etapie rozwoju, co może rzutować na życie duchowe dziecka w przyszłości.

Dzisiaj nie wszystkie dzieci przystępują do komunii świętej. Warto jednak uświadamiać je przy tym, że nie oznacza to wcale, że ktoś jest tutaj lepszy, a ktoś gorszy. W przeciwnym razie może to się odbić na psychice naszych pociech, a tego z pewnością nikt by sobie nie życzył.

____________________________

*zdjęcia mają charakter poglądowy

Źródło: kobieta.wp.pl | Fotografie: google.com