×

Strażacy gasili płonący samochód. Dopiero gdy otworzyli bagażnik zrozumieli powagę sytuacji

Kilka dni temu zrobiło się głośno na temat płonącego samochodu, który stał na parkingu przy ul. Lubelskiej w Kraśniku. Ogień wydobywał się z kabiny pojazdu. Na miejsce zdarzenia niemal natychmiast przyjechała straż pożarna, która podjęła się gaszenia pojazdu. Na tym jednak nie koniec…

W pewnym momencie jeden z strażaków otworzył bagażnik. To wtedy okazało się, że wewnątrz samochodu znajduje się… nieprzytomny mężczyzna! Natychmiast ewakuowano go w bezpieczne miejsce i udzielono pomocy medycznej.

Szybko okazało się również, że mężczyzna, który został znaleziony w płonącym samochodzie, to mąż zamordowanej dzień wcześniej w Lublinie 41-letniej kobiety. Nie bez powodu był on więc poszukiwany przez policjantów z całego województwa. Nie wiadomo jednak, dlaczego został znaleziony w takich, a nie innych okolicznościach.

Otrzymaliśmy informację, że na jednym z parkingów przy ul. Lubelskiej w Kraśniku pali się samochód, który jest w naszym zainteresowaniu. Widzieliśmy, że auto jest poszukiwane. Wczoraj bowiem została już wytypowana osoba, która może mieć związek ze sprawą zabójstwa przy ul. Gęsiej w Lublinie. Znaliśmy markę i numer rejestracyjny pojazdu, którym mężczyzna się poruszał. Dane te były przekazane wszystkim patrolom w województwie, łącznie z wizerunkiem poszukiwanego mężczyzny – wyjaśniała Renata Laszczka-Rusek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Śledztwo w tej sprawie jest cały czas prowadzone. Na chwilę obecną zbierane są materiały dowodowe. Wciąż jest za wcześnie, aby mówić o zarzutach dla 47-latka.

Może Cię zainteresować

zamknij