×

Pies zginął w płomieniach ratując dziecko. Ta historia poruszyła cały świat

Takie historie utwierdzają nas w przekonaniu, że pies jest najlepszym przyjacielem człowieka. Ten pies zginął ratując dziecko, kiedy w domu wybuch pożar. Położył się na niemowlęciu i nie odstępował ani na moment. Tym samym chroniąc je własnym ciałem, odszedł na zawsze…

Szalejący ogień

W niedzielę 14 sierpnia ok. godz. 22:30 Erika Poremski wyszła na chwilę z domu do samochodu. Kiedy się odwróciła, z przerażeniem odkryła, że jej dom stoi w płomieniach. W środku została jej 8-miesięczna córeczka. Ogień rozprzestrzeniał się z taką szybkością, że kobieta nie mogła dostać się do środka.

Słyszałam jak Viviana płacze i nie mogłam się do niej dostać. Próbowałam z całych sił, pomagali mi sąsiedzi. Wyważaliśmy drzwi, wybijaliśmy szyby w oknach, ale przez wszechobecny ogień nikt nie mógł przedrzeć się do środka

– opowiadała Erika Poremski w telewizji WBAL-TV. Tymczasem pożar pustoszył dom kobiety, a ona w przerażeniu słuchała płaczu córeczki.

Dopiero wezwani na miejsce strażacy uporali się z ogniem i dostali do pokoju maleńkiej Viviany. Wtedy ich oczom ukazał się niezwykły widok. Na dziewczynce leżał pies należący do rodziny, Polo. Okazuje się, że osłonił ją przed ogniem własnym ciałem.

Jak relacjonowali po akcji strażacy:

Jesteśmy pewni, że pies nawet nie próbował uciec z płonącego domu, by się ratować. Zamiast tego poświęcił się, ochraniając dziecko. Dzięki temu jedynie jedna strona ciała dziewczynki jest poparzona. A pożar mógł zakończyć się dla niej tragicznie.

Pies zginął ratując dziecko

Polo zginął w pożarze, ratując życie 8-miesięcznej Viviany. Dziewczynka doznała ciężkich oparzeń 19% ciała, przez długi czas przebywała na oddziale intensywnej terapii. Teraz czeka ją długotrwałe leczenie. Jednak gdyby nie Polo, nie uszłaby z tego pożaru życiem.

Roztrzęsiona mama dziewczynki w wywiadzie dla CBS News powiedziała, że:

[Polo – przyp. red.] był moim pierwszym dzieckiem i utraciłam go. Teraz tylko modlę się, żeby nie utracić też córki. Jest wszystkim, co mam, to wszystko stało się tak szybko, nie mogę tego zrozumieć.

Ta historia niewątpliwie wyciska łzy z oczu. Oto kolejny dowód na to, że psy to najbardziej oddane człowiekowi stworzenia na świecie. Polo okazał się prawdziwym bohaterem. Już do końca życia rodzice Viviany będą mu wdzięczni za uratowanie życia ich dziecku.

Źródła: www.fakt.pl, pl.newsner.com, www.cbsnews.com, www.thesun.co.uk, www.youtube.com
Fotografie: YouTube (miniatura wpisu), Facebook, YouTube

Polecane

Może Cię zainteresować