×

Mężczyzna cierpi na śmiertelną chorobę. Mimo ogromnego bólu robi coś dla swojego 10-miesięcznego synka…

Gdy choroba zabiera bliskich, dotyka nas wówczas największa z możliwych tragedii. Ciężko znaleźć słowa, aby opisać wówczas ogrom cierpienia, smutku i bezsilności.

41-letni Jay Clark cierpi na nieuleczalnego raka, który z dnia na dzień osłabia mężczyznę coraz bardziej. Nie wie, ile czasu mu zostało, dlatego zdecydował się zrobić coś, aby jego 10-miesięczny synek nigdy nie zapomniał i mógł wspominać…

Gdy dziewczyna mężczyzny, powiedziała mu, że spodziewają się dziecka, Jay nie wierzył w ich szczęście. Kochał Caroline Donoghue jak nikogo na świecie i cieszył się, że razem stworzą rodzinę. Niestety na ich drodze pojawia się śmiertelna choroba, która w bezlitosny sposób chce zabrać dziecku ojca. Jay zachorował, gdy Caroline była w siódmym miesiącu ciąży. Mężczyzna narzekał na bóle żołądka, a wkrótce jego skóra stała się żółta, ponieważ guz naciskał na przewód żółciowy. Rak trzustki.

1

Z powodu ciężkiego stanu zdrowia para zdecydowała, że dla synka zorganizują wcześniej Boże Narodzenie. Chcieli spędzić je razem. To było ich największe marzenie…

Te wcześniejsze Święta to jest to, na co czekaliśmy najbardziej na świecie. Ostatniej nocy myślałem, że umrę, ale Caroline dała mi morfinę, aby mógł doczekać tego dnia. Tak naprawdę to ona i Maxie tylko trzymają mnie przy życiu. Mój synek jest moim cudem. Każdy z nas może zachorować na raka. Różnica polega na tym, że ja mam ten „luksus”, że wiem mniej więcej, kiedy i jak będę umierać. Dzięki temu mam czas, aby na wszystko się przygotować.To straszne, ale muszę tak myśleć.

Jay stworzył także kartki, które Caroline będzie otwierać przy ważniejszych okazjach i przekazywać je synkowi. Miłość rodzica jest najsilniejsza na świecie i to właśnie udowodnił 41-latek. W ogromnym cierpieniu i ze świadomością, że jego koniec jest bliski, chce zrobić coś dla swojego dziecka.

2

Polecane

Może Cię zainteresować