in ,

Ginekolog pokazał nową wersję cesarki. Znacznie bardziej przypomina naturalny poród

W sieci jest dzisiaj mnóstwo dyskusji na temat tego, czy warto decydować się na cesarskie cięcie podczas porodu. Czy tzw. CC jest uznawane za „prawdziwy poród”, czy też nie. Czy dziecko urodzone w ten sposób może mieć później jakieś wady. A nawet, czy kobieta, która urodziła w nienaturalny sposób, może nazywać się matką… Oczywiście, ile ludzi, tyle opinii na ten temat. Niezależnie jednak od tego, jakie są Twoje przekonania, warto wiedzieć, że powstała „nowa wersja cesarskiego porodu”.

Na czym polega nowa metoda cesarskiego porodu?

Nową metodę doskonale obrazują nagrania, które udostępnił na swoim Instagramie ginekolog z Wenezueli. Choć publikujemy je poniżej, pamiętajcie, że nie są to materiały filmowe, które powinien obejrzeć każdy. Nie zapominajmy, że chodzi o prawdziwe narodziny dziecka, a zdjęcia z tego momentu mogą być dla niektórych bardzo mocne.

Ginekolog pokazał nową wersję cesarki. Znacznie bardziej przypomina naturalny poród
UdostępnijInstagram

To mieszanka naturalnych narodzin i cesarskiego cięcia

Można tak powiedzieć w dużym uproszczeniu, co nie zmienia faktu, że w dużej mierze wciąż mówimy tutaj głównie o cesarskim cięciu. Ta nietypowa metoda została wykonana po raz pierwszy w Niemczech w 2012 roku. Na chwilę obecną korzysta z niej klinika Charité w Berlinie. Różnica polega na tym, że w przeciwieństwie do standardowego CC, rodzice mogą być znacznie bliżej nowo narodzonego maleństwa – mogą wziąć swoją pociechę na ręce, podczas gdy ojciec może samodzielnie przeciąć pępowinę. Takie rozwiązanie ma na celu wzmocnienie więzi pomiędzy dzieckiem, a świeżo upieczonymi mamą i tatą.

Jeśli ktoś twierdzi, ze cesarskie cięcie nie ma i nie może mieć nic wspólnego z prawdziwymi narodzinami, koniecznie pokaż mu to nagranie. Przypominamy jednak, że nie można się po nim spodziewać „miłych obrazków”

Wyświetl ten post na Instagramie.

Post udostępniony przez Jham Frank Lugo C. (@fertilugo)

Źródło: ofeminin.pl, instagram.com | Fotografie: instagram.com